Sześć firm, które zawarły umowy offsetowe, związane z dostawą sprzętu wojskowego dla naszej armii, złożyło w ministerstwie gospodarki sprawozdania z realizacji zobowiązań offsetowych. Numerem jeden wśród nich jest koncern Lockheed Martin z USA, który dostarcza nam samoloty wielozadaniowe F-16. Amerykanie wykazali, że w ub.r. zrealizowali lub rozpoczęli realizację umów na łączną kwotę 1,135 mld USD.
Lepiej dla jakości
Pozostałe umowy offsetowe są związane z zakupem przez nasze wojsko m.in. kołowych transporterów opancerzonych oraz samolotów transportowych. Ich dostawcy (pięć firm, w tym m.in. fińska Patria Vehicles i hiszpański EADS-Construcctiones Aeronauticas) wykazały, że rozpoczęły realizacje lub zrealizowały w 2003 roku zobowiązania offsetowe na łączną kwotę prawie 100,7 mln euro i ponad 40,8 mln USD.
Aby umowy inwestycje lub zakupy były faktycznie uznane za offset, muszą najpierw uzyskać pozytywną opinię Komitetu ds. Umów Offsetowych, a potem być zaakceptowane przez ministra gospodarki. Do 30 kwietnia br. takie aprobaty uzyskało dziewięć projektów koncernu Lockheed Martin, na łączną kwotę 517,9 mln USD. Inne wnioski amerykańskiej firmy, a także pozostałych offsetodawców, wymagają jeszcze uzupełnień lub są na etapie oceniania przez komitet.
Przedstawiciele rządu byli nieco rozczarowani tempem realizacji offsetu. - Technologie, które Polska przejmuje w zamian za zakup uzbrojenia, w ramach tzw. offsetu, otrzymujemy wolniej niż byśmy tego oczekiwali - powiedział minister Michał Kleiber. Dodał jednak zaraz, że te opóźnienia są nam nawet na rękę. - Będą sprzyjać jakości realizowanych projektów - uzasadnił szef resortu nauki. A Krzysztof Krystowski, wiceminister gospodarki i sekretarz komitetu offsetowego, dodał, że w I kw. 2004 r. zauważalny jest dynamiczny wzrost projektów.