Fitch obniżył "perspektywę" ratingu Polski - dla zobowiązań w walutach zagranicznych - z pozytywnej na stabilną. Oznacza to, że w najbliższym czasie nie mamy co liczyć na wzrost ratingu (w tej chwili wynosi on BBB+). Już teraz agencja zredukowała ocenę naszego zadłużenia w złotych (z A+ do A).

- Zmiany są wynikiem niepewności politycznej, która pogorszyła perspektywy naprawy finansów publicznych i prawdopodobnie opóźni przyjęcie euro - napisał Fitch w komunikacie.

Agencja zwraca uwagę na dalsze pogorszenie sytuacji fiskalnej Polski. Spodziewa się wzrostu deficytu finansów publicznych w tym roku do 7,6% PKB (według europejskich standardów rachunkowości EAS) z 3,3% w 2000 r. Dług publiczny ma natomiast osiągnąć w tym roku poziom 53% PKB w porównaniu z 38% na koniec roku 2000. Inne kraje, o takim samym ratingu w walutach zagranicznych co Polska, mają dług publiczny na średnim poziomie 42% PKB.

Agencja zauważa za to rosnące tempo rozwoju polskiej gospodarki. Oczekuje, że w tym i w przyszłym roku PKB zwiększy się o 5%. Zwraca też uwagę, że obawy ekonomistów o to, że nowa RPP będzie mniej "wiarygodna" okazały się przesadzone.

Decyzja o obniżce oceny Polski spowodowała wczoraj przecenę złotego i polskich obligacji. Po południu dolar kosztował 3,93 zł wobec 3,9 zł na otwarciu rynku. Rentowność obligacji pięcioletnich wzrosła w ciągu dnia z 7,4% do 7,6%.