Cena ropy naftowej przekroczyła wczoraj w Londynie barierę 37 USD za baryłkę. Tak drogiej ropy nie było od października 1990 r., kiedy to po inwazji Iraku na Kuwejt wstrzymano eksport z obu tych krajów. Wtedy trwała pierwsza wojna iracka. Teraz wprawdzie oficjalnie wojny już nie ma, ale zastąpił ją terroryzm. Wciąż powtarzające się zamachy w Iraku, ataki Al Kaidy w innych krajach i napięcie w stosunkach izraelsko-palestyńskich podtrzymują obawy o przerwanie dostaw z Bliskiego Wschodu do Stanów Zjednoczonych. A tam wprawdzie zapasy benzyny wzrosły w minionym tygodniu o 4 mln baryłek, ale z raportu Departamentu Energetyki wynika, że poziom rezerw jest większy w rejonie Zatoki Meksykańskiej i na Zachodnim Wybrzeżu, natomiast zapasy na Wschodnim Wybrzeżu zmniejszyły się o 800 tys. baryłek. I ta wiadomość przesądziła o wzroście cen ropy na światowych giełdach już w środę wieczorem, a tendencja ta była kontynuowana wczoraj. Przede wszystkim dlatego, że szybki wzrost gospodarczy zwiększa popyt na benzynę w USA i w letnim sezonie wakacyjnym ma on osiągnąć rekordowy poziom 9,32 mln baryłek dziennie. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy gatunku Brent z dostawą w czerwcu kosztowała już nawet 37,10 USD, wobec 36,72 USD na środowym zamknięciu, by późnym popołudniem stanieć do 36,55 USD.

Miedź drożała wczoraj już piąty dzień z rzędu. Przyczyniła się do tego między innymi wiadomość o tym, że w pierwszych dwóch miesiącach br. popyt na miedź przewyższał produkcję tego metalu o 181 tys. ton. Popyt na całym świecie wzrósł o 7,6%, przy czym aż o 21% w Chinach. Produkcja z kopalni i złomowisk zwiększyła się w tym okresie o 1,5%, do 2,5 mln ton. Wczoraj na Międzynarodowej Giełdzie Metali w Londynie za tonę miedzi płacono po południu 2743 USD, wobec 2718 na środowym zamknięciu. Miedź zdrożała już o 6% od spadku cen w ub. tygodniu spowodowanego obawami, że próby chłodzenia chińskiej gospodarki zmniejszą popyt na ten metal.

Kontrakty terminowe na złoto staniały wczoraj w Nowym Jorku po raz pierwszy od sześciu dni. Bezpośrednią tego przyczyną było opublikowanie raportu o spadku w ub. tygodniu o 25 tys. liczby wniosków po raz pierwszy składanych o zasiłki dla bezrobotnych w USA. Było ich 315 tys., najmniej od października 2000 r. Ta wiadomość spowodowała umocnienie się dolara do euro i w rezultacie uncja złota z dostawą w czerwcu staniała na nowojorskim rynku Comex o 4,4 USD, do 389,4 USD.