Rynek walutowy ignoruje negatywne wiadomości. Popyt na złotego pozostaje wciąż bardzo duży. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,9230, podczas gdy euro na 4,7440.
Decyzja Fitch o obniżeniu ratingu Polski dla długoterminowego długu nominowanego w walucie krajowej do A z A+ oraz zmiana perspektywy dla długu w walucie obcej do stabilnej wywołała krótkoterminową wyprzedaż złotego. Jednak spadek wartości PLN do 2,8% po słabej stronie parytetu został wykorzystany do akumulacji.
Takiego "brania" złotego dawno już nie było. Dzieje się to mimo wyprzedaży zarówno na rynku obligacji, jak i akcji. Co ciekawe, aktywnymi kupcami PLN są inwestorzy zza oceanu. Kasa płynie na rynek, z którą nie należy walczyć. Znowu przerabiamy taki sam scenariusz. Duża część złoty-optymistów przegapiła obecne wzrosty i próbuje gonić "odjeżdżający pociąg". Dlatego w najbliższych dniach możliwe jest dalsze umocnienie złotego wobec koszyka walut. Moim zdaniem, przed nami test ostatniego lokalnego szczytu, na poziomie 0,5% po słabej stronie parytetu.