Europejska Grupa Regulatorów (ERG) jest organem doradczym Komisji Europejskiej, zrzeszającym unijne instytucje regulujące rynek telekomunikacyjny. Chociaż podstawowym celem wizyty przedstawicieli ERG było zapoznanie się z działalnością polskiego regulatora, Urzędu Regulacji Telekomunikacji i Poczty, to istotne jest również, jak Grupa oceni polskie przygotowanie legislacyjne. Tymczasem nadal nie mamy nowego prawa, które uwzględniałoby treść ośmiu nowych dyrektyw europejskich. W tej chwili projekt stosownej ustawy jest przed II czytaniem w Sejmie. Najwcześniej może być uchwalony w czerwcu, aczkolwiek liczne dyskusje nad ostatecznym kształtem ustawy mogą wydłużyć prace parlamentarne. Przedstawiciele ERG nie skrytykowali nas bezpośrednio za opóźnienie, porównali jednak z innymi państwami regionu. - W większości krajów przystępujących dołożono starań, aby przynajmniej stosowną podstawową ustawę mieć gotową z chwilą przyjęcia do Unii - powiedział wczoraj Heinrich Otruba, sekretarz ERG. Tymczasem w przypadku krajów starej Piętnastki Komisja sprawdzała sposób wdrożenia europejskiego prawa już po dwóch miesiącach po terminie wejścia w życie nowych dyrektyw (kwiecień 2003 r.) i szybko znalazła niedociągnięcia - Sześć krajów, które się nie przygotowały, czeka postępowanie przed sądem - stwierdził H. Otruba.