Utrzymują się niekorzystne sygnały na zagranicznych rynkach akcji. Amerykański indeks S&P 500 podczas zwyżki z przełomu marca i kwietnia nie zdołał pokonać kluczowej średnioterminowej strefy oporu, która rozciąga się od 1150 do 1170 pkt. Barierę tę stanowią szczyt z przełomu 2001 i 2002 roku oraz maksima z ostatnich sześciu miesięcy. Do momentu, kiedy będzie ona skutecznie powstrzymywała zapędy byków, akcji lepiej nie kupować. Średnioterminowe sygnały końca trendu wzrostowego są bowiem cały czas aktualne i jedyne co obecnie może uratować skórę optymistów, to trend boczny. Jego dolne ograniczenie znajduje się na wysokości 1090 pkt i gdyby bykom udało się obronić ten poziom, to pojawi się szansa na ponowny test ostatnich szczytów. Ich ewentualne pokonanie będzie oczywiście argumentem przemawiającym za kupnem akcji.

Gdyby natomiast wspomnianego wsparcia nie udało się obronić, to rynek powinien zanurkować do około 1020 pkt. Powstanie wtedy na wykresie formacja podwójnego szczytu o wysokości 70 pkt. Zważywszy na krótkoterminowy trend spadkowy, zagrożenie realizacją tego niekorzystnego scenariusza jest spore. Pomijając kierunek przyszłych zmian S&P 500, ze sporym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że nowy trend jest tuż- -tuż. Sugerują to niskie wartości średniego indeksu ruchu kierunkowego (ADX), który w ubiegłym tygodniu osiągnął 13 pkt.

Analogiczne wnioski płyną z analizy wykresu niemieckiego. Nieudany test szczytów utworzonych w pierwszym kwartale tego roku sprawił, że w ostatnim tygodniu kwietnia do głosu przeszli sprzedający. Niewielka flaga z pierwszych sesji maja sygnalizuje, że krótkoterminowa przecena powinna sięgnąć 3870 pkt. Najbliższe wsparcie znajduje się jednak dopiero na wysokości 3730 pkt (dołek z drugiej połowy marca) i prawdopodobne jest, że DAX wkrótce dosięgnie tego poziomu. Jego pokonanie, podobnie jak w przypadku S&P doprowadzi do powstania podwójnego szczytu. Wtedy spadki nie powinny się zakończyć wcześniej niż przy 3300 pkt. W realizacji pesymistycznego scenariusza nie będą przeszkadzały wskaźniki techniczne.