W ostatnim tygodniu zdecydowaną przewagę zdobyły niedźwiedzie. Odwrócenie trendu, o którym nieśmiało wspominałem 2 tygodnie temu, powoli staje się faktem. Obecnie rynek dotarł do bardzo silnej strefy wsparcia, która może być podstawą do wzrostowej korekty. Dlatego z krótkimi pozycjami należy uważać, bo może da się je otworzyć wyżej. O tym, że w perspektywie kilku tygodni to nie koniec spadków przekonuje mnie chociażby utrzymujący się optymizm na rynku (dodatnia baza).

Zdecydowanie najwięcej uwagi przyciągał kontrakt na Telekomunikację Polską. Wreszcie coś mocniej drgnęło w przypadku akcji tej spółki i być może wreszcie najbardziej popularny kontrakt akcyjny da szansę zarobku. Po trzech silnych sesjach spadkowych przełamane zostało wsparcie, utworzone przez tegoroczne lokalne dołki. Przełamana została również linia szyi dosyć płaskiej formacji głowy z ramionami. Wynikający z wysokości formacji minimalny zasięg spadków to 14 zł. Osiągnięcie tej ceny rzeczywiście jest możliwe w dłuższej perspektywie. Najbliższy opór to natomiast 15,8 zł (dołki z marca).

W minionym tygodniu próbował się odbić kontrakt na KGHM. Nie bardzo się to udało choć nie można też stwierdzić by niedźwiedzie znów zaczęły dominować. Strefa wsparcia rozciąga się w przedziale 26,2-26,8 zł. Nadal najbardziej bezpiecznym wyjściem wydaje mi się zamykanie krótkich pozycji.

Bardzo ciekawa walka w obronie średnioterminowej linii trendu ma miejsce w przypadku PKN. Póki co nie ma żadnych rozstrzygnięć. Nadal zatem pozostaje obserwacja z nastawieniem na krótkie pozycje.