Czwartkowe nadzwyczajne walne zgromadzenie Stalexportu ma podjąć uchwałę w sprawie zmian w statucie spółki i upoważnienia zarządu do podwyższenia kapitału zakładowego w ramach kapitału docelowego. Z naszych informacji wynika, że akcjonariusze zaakceptują propozycję. Zarząd spółki będzie więc mógł do 12 maja 2007 r. jednorazowo lub kilkakrotnie przeprowadzić emisję maksymalnie 50 mln akcji (kapitał zakładowy może wzrosnąć o 46%). Za zgodą rady nadzorczej walory firmy będą mogły być wydane za wkłady niepieniężne i z wyłączeniem prawa poboru.

- Chcemy aktywnie uczestniczyć w konsolidacji branży. Mamy już na oku firmy, które chcielibyśmy przejąć i zaczęliśmy je analizować - mówi Emil Wąsacz, prezes Stalexportu. Nie zdradził nazw podmiotów. Część pieniędzy z emisji Stalexport może przeznaczyć na koncesję na odcinek płatnej autostrady Katowice - Wrocław (trwa przetarg). Spółka obsługuje już płatny odcinek Kraków-Katowice.

Cena emisyjna akcji będzie zależeć od sytuacji na rynku kapitałowym. - W gotówce chcielibyśmy pozyskać około 100 mln zł. Część akcji może zostać objęta za aport - uważa prezes. Stalexport był w ostatnich miesiącach jednym z liderów hossy średnich spółek. Kurs, po dużych wzrostach, 21 kwietnia wyniósł 4,2 zł i zaczął spadać. Wczoraj obniżył się o 9,5%, do 2,78 zł. Jeżeli cena emisyjna byłaby ustalona na tym poziomie, to spółka chcąc pozyskać 100 mln zł wyemitowałaby około 35 mln walorów.