Czy tytuł stanowiska ma znaczenie? Czy negocjowanie brzmienia tytułu ma sens? Absolutnie, to kapitalna sprawa. Tytuł oddaje sens pracy na konkretnym stanowisku.

Podam przykład, który jest mi bliski, z tymi ludźmi rozmawiam na co dzień - dyrektorzy ds. zarządzania personelem. Ich tytuł ewaluował. Był dyrektorem kadr. Teraz jest dyrektorem zasobów ludzkich. Będzie dyrektorem ds. kapitału ludzkiego. Czy to jest tylko semantyka albo moda? Nie, to odzwierciedla bardzo znaczące zmiany podejścia pracodawców do zarządzania. Określenie "kadr" ustanawiało reguły i procedury. Zasoby ludzkie wprowadziły pojęcie ekonomiczne w zarządzaniu tą częścią firmy, która omija twarde określenia liczbowe. Jednak również zarządzanie zasobami ludzkimi pokazuje już dzisiaj swoje ograniczenia. Wybitny francuski socjolog na jednej z pierwszych konferencji dotyczącej kultury organizacyjnej, powiedział: "Zasoby to jak węgiel. Węgiel się wydobywa, węgiel się pali, a popioły się wyrzuca. Popiół trzeba poddać do recyclingu, ale z założenia to "się zużywa". Także warto przypomnieć, że po raz pierwszy określenie "zasoby ludzkie" zostało użyte w obozach koncentracyjnych. Odkąd pracodawcy zauważyli, koszt utrzymania "zasobów ludzkich" na najwyższym poziomie, poczuli potrzebę zmiany pojęcia. Stąd właśnie pojawia się określenie kapitału ludzkiego.

Kapitał sam w sobie stanowi wartość. Kapitał może się marnować. Kapitał trzeba pielęgnować. Kapitał widzi inwestycję zawsze pod kątem dwóch kategorii: ryzyka i szansy. Kapitał nigdy nie zginie, czasem może zmienić swoje oblicze. Kapitał da się określić walutami. Tak samo jest z kapitałem finansowym, jak i ludzkim. Akurat w przypadku kapitału ludzkiego podstawowym pojęciem jest talent, czyli w znaczeniu etymologicznym waluta. A talent w starożytności określał największą jednostkę wagowo-pieniężną używaną w Babilonii, Asyrii i Grecji.

Finansistów i "humanów" wiele łączy. n

* Autor jest absolwentem ESCP - wiodącej szkoły biznesu we Francji. Skończył socjologię pracy oraz zarządzanie. Pracę rozpoczął we Francji jako konsultant, następnie pracował w Polsce jako attaché handlowy. W 1991 r. utworzył NAJ - pierwszą w Polsce agencję rekrutacyjną, a trzy lata temu otworzył biuro TranSearch, wyspecjalizowane w poszukiwaniach międzynarodowych. Prowadził ponad 400 zleceń na stanowiska wyższego szczebla.