Po serii spadkowych notowań we wtorek na giełdy po obu stronach Atlantyku powrócił optymizm. Inwestorzy europejscy doszli do wniosku, że zyski spółek będą rosły mimo spodziewanej podwyżki stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Przedstawiając optymistyczną prognozę tegorocznego wzrostu w gospodarce światowej, OECD wezwała amerykański bank centralny do zaostrzenia polityki pieniężnej, ale wyższe oprocentowanie wzmocni dolara z korzyścią dla europejskich eksporterów. Dlatego zdrożały akcje takich firm uzależnionych od rynku USA, jak L'Oreal, Philips, Volkswagen i DaimlerChrysler. Tymczasem perspektywa większego popytu na artykuły elektroniczne pobudziła zwyżkę notowań producenta urządzeń do wytwarzania półprzewodników ASML Holding oraz Infineonu. Walory Deutsche Banku zyskały dzięki możliwości przejęcia Deutsche Postbanku, a do kupowania papierów giganta energetycznego RWE zachęciło podwojenie zysku w pierwszym kwartale. Spadek sprzedaży w minionym kwartale pobudził wyprzedaż akcji koncernu handlowego Ahold. FT-SE 100 wzrósł o 1,35%, CAC-40 podniósł się o 1,49%, a DAX o 1,72%.
W Nowym Jorku uznano, że poprawa koniunktury w gospodarce USA ograniczy negatywne skutki spodziewanej podwyżki stóp procentowych i amerykańskie przedsiębiorstwa osiągną w 2004 r. pokaźne zyski. Na uwagę zasługiwał wzrost notowań czołowego producenta sprzętu do sieci internetowych Cisco Systems. Oczekiwano bowiem informacji o wyraźnym zwiększeniu jego sprzedaży. Akcje producentów półprzewodników Intel i Texas Instruments cieszyły się powodzeniem, gdyż obie firmy zwiększyły zapasy tych produktów, licząc na wzrost popytu. Zdrożały też walory Yahoo! i Motoroli. Chętnie inwestowano w papiery spółki Walt Disney, która otrzymała przychylną rekomendację od UBS, oraz banku Merrill Lynch - dzięki optymistycznej prognozie dotyczącej jego działalności maklerskiej, sporządzonej przez Bank of America Securities. Do godz. 22.00 naszego czasu Dow Jones zyskał 0,34%, a Nasdaq wzrósł o 1,87%.