Zdecydowanie gorszy niż przed rokiem wynik netto to, jak tłumaczy Piotr Kardach, prezes Emaksu, konsekwencja większych kosztów ponoszonych w związku z uruchamianiem projektów outsourcingowych, m.in. dla BZ WBK czy GE Capital Bank oraz wydatków na zagraniczną ekspansję. - Przed rokiem nasza strata w I kwartale nie była duża, bo fakturowaliśmy kontrakt z Telekomunikacją Polską podpisany w grudniu 2002 r. - mówił na wczorajszej konferencji prasowej P. Kardach. W I kw. 2002 r. strata wynosiła 4,6 mln zł. - Branża w której działamy, jest silnie sezonowa. Mimo że staramy się to zmienić, także w tym roku połowa naszych obrotów zostanie zrobiona w IV kwartale. Wtedy też wypracowujemy najwyższe marże - dodał prezes. Podtrzymał prognozę finansową na ten rok zakładającą 280 mln zł sprzedaży, 32 mln zł zysku operacyjnego i 15,2 mln zł zysku netto.
Emax chce w tym roku podwoić przychody eksportowe. W 2003 r. wyniosły one 10 mln zł. Spółka realizuje od ubiegłego roku kontrakt na Słowacji na system obsługujący handel hurtowy energią. Stara się także o kolejne umowy na tym rynku. Dodatkowo jest zainteresowana krajami bałtyckimi oraz Ukrainą. - Mamy w tych państwach swoich przedstawicieli handlowych, których zadaniem jest prezentowanie naszej oferty - powiedział P. Kardach. Są już pierwsze efekty tych działań. - Bierzemy udział w kilku przetargach, których łączna wartość sięga 100 mln zł - oświadczył. Emax chce sprzedawać za granicą produkty dla energetyki, systemy dla służb mundurowych oraz rozwiązania dla komunikacji miejskiej, tzw. eBilet, który z powodzeniem został wdrożony w Poznaniu.
Na krajowym rynku Emax liczy na kolejne kontrakty z Pocztą Polską na budowę systemów logistycznych. Pracuje przy podobnym projekcie w Polfie Pabianice. Stara się też o kontrakt z jedną z dużych spółek z branży dóbr szybko zbywalnych. Tradycyjnie sporą część przychodów zapewniają odbiorcy z sektora energetycznego i mundurowego. - Nasze wpływy z energetyki rosną co roku o kilkadziesiąt procent - przypomniał P. Kardach.
Firma prowadzi rozmowy na temat przejęcia niedużej spółki informatycznej, oferującej rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa. Jej roczne przychody sięgają kilkunastu milionów złotych. - Mam nadzieję, że umowa kupna zostanie podpisana jeszcze w tym kwartale - powiedział prezes Emaksu. Transakcja zostanie sfinansowana ze środków własnych.