Bank centralny oczekuje, że inflacja w kwietniu zwiększyła się do 2,2%, z 1,7% w marcu. Prognozy ekonomistów są jeszcze wyższe: średnie szacunki Reutera mówią o wzroście wskaźnika do 2,3%. - Są dwa powody przyspieszenia inflacji. Pierwszy to drożejąca żywność przed wejściem Polski do Unii Europejskiej, a drugi - podwyżki cen paliw - wylicza Jacek Wiśniewski, ekonomista banku Pekao.

K. Rybiński uważa, że wysokie ceny ropy naftowej mogą zahamować wzrost gospodarczy, bo zwiększają koszty działalności przedsiębiorstw. Firmy mogą w takiej sytuacji ograniczyć wielkość produkcji, a gospodarstwa domowe - zakupy. NBP szacuje, że w pierwszym kwartale gospodarka rozwijała się w tempie 6,4%.

Więcej płacimy za pieczywo

Po 1 maja zdrożały w Polsce: materiały wykończeniowe do mieszkań, ryż, mięso wieprzowe, cytryny i banany, odzież dla dzieci oraz usługi transportowe - wynika z analizy NBP. Wzrost cen tych produktów ma związek z wstąpieniem naszego kraju do Unii Europejskiej (zmiana stawek VAT i ceł). Zdrożały też inne towary, m.in. pieczywo i mąka. Bank centralny zapewnia jednak, że to efekt przejściowy. Począwszy od III kwartału tego roku ceny powinny spadać.