Zysk netto Deutsche Telekom, udziałowca polskiej firmy PTC (operatora sieci Era) wyniósł w I kwartale 169 mln euro. Rok wcześniej potentat z Niemiec zarobił na czysto 853 mln euro, ale wówczas pomogły mu jednorazowe wpływy ze sprzedaży nieruchomości oraz udziałów w innych spółkach. Jeśli chodzi o wyniki sprzedaży to był dobry kwartał dla DT. Wzrosła ona do 14 mld euro, z 13,6 mld euro przed rokiem. To przede wszystkim zasługa rosnącego popytu na usługi z zakresu telefonii komórkowej oferowane przez Niemców w Stanach Zjednoczonych. Sprzedaż T-Mobile USA wzrosła aż o 23%, do 2,1 mld euro. Spółka pozyskała 1,2 mln nowych klientów, co zwiększyło ich liczbę do 14,3 mln. Podobnie optymistyczne dane przedstawiła też wczoraj hiszpańska Telefonica, której sprzedaż za Atlantykiem wzrosła o 7,7%. W I kwartale dział telefonii komórkowej zdobył łącznie 8,3 mln klientów na całym świecie, powiększając ich liczbę do 63,4 mln.
Najpoważniejszym problemem dla koncernu, podobnie jak w poprzednim kwartale, było opóźnienie w rozpoczęciu bezprzewodowego pobierania opłat od ciężarówek poruszających się po niemieckich autostradach. W ten projekt Deutsche Telekom zaangażował się razem z potentatem motoryzacyjnym DaimlerChryslerem. Program wciąż jednak nie ruszył, a w I kwartale DT musiał z tego powodu utworzyć rezerwy na 148 mln euro. Łącznie opóźnienia kosztowały niemiecką spółkę już 442 mln euro.
Przy okazji publikacji wyników DT pokusił się też o prognozy na cały bieżący rok. Zakładają one, że zysk operacyjny powiększony o amortyzację (EBITDA) wyniesie 19,2 mld euro, z czego dział telefonii stacjonarnej wypracuje ponad 10 mld euro, a dział telefonii komórkowej i internetu pozostałą kwotę. Prezes spółki Kai-Uwe Ricke nie ukrywa, że jednym z priorytetów dla spółki jest ekspansja w Europie Środkowowschodniej, gdzie wciąż nasycenie rynku telefonami komórkowymi jest stosunkowo niskie. DT kontroluje już operatora w Czechach i jest udziałowcem węgierskiej firmy telekomunikacyjnej Matav. W Polsce stara się o pozyskanie kontroli nad PTC, poprzez przejęcie udziałów od Elektrimu i Vivendi.
Udziałowcy Deutsche Telekom skarżą
nadzór rynku