Niższa sprzedaż to, jak tłumaczy Prokom, efekt przesunięć prac nad dużymi kontraktami, przede wszystkim z PZU. Umowa ramowa na budowę systemu informatycznego dla tego klienta została podpisana dopiero 1 marca br. Kontrakt wyceniany jest na 500 mln zł. Przesunęły się też prace dla Poczty Polskiej. Prokom zapewnia jednak, że kolejne kwartały będą już dużo lepsze. - Nasze wyniki są bardzo solidne i odzwierciedlają to, co planowaliśmy. Rozpędzamy się i w kolejnych kwartałach powinniśmy zwiększyć wyniki - powiedział w 1piątek Dariusz Górka, dyrektor finansowy spółki. Dotyczy to także spółek zależnych. - Trzeba też pamiętać, że Softbank jest w początkowej fazie projektów PKO BP i CEPiK, a na początku siłą rzeczy marże są niższe - tłumaczył D. Górka.

Ryszard Krauze, prezes Prokomu, w marcu mówił, że przychody firmy w bieżącym roku będą większe o 20%, a zysk wyższy niż rok wcześniej. Wtedy wyniósł 106 mln zł, przy 1,45 mld zł obrotów. Portfel zamówień Prokomu opiewa na około 900 mln zł.