W następstwie ugody z 29 marca spółka Przewozy Regionalne umorzyła 40% długów wobec swoich wierzycieli - m.in. PKP Cargo, któremu zalegała z płatnościami na sumę ponad 500 mln zł. Od dawna spekulowano, że obciąży to wynik finansowy przewoźnika towarowego. Stałoby się to w momencie, kiedy rozpoczęła się jego prywatyzacja. Wczoraj po raz pierwszy ten fakt ujawnili związkowcy - Cargo w pierwszym kwartale poniosła 270 mln zł strat - poinformował Stanisław Kogut, przewodniczący NSZZ "Solidarność" kolejarzy. Nie zaprzecza temu PKP. - Zagrożenie taką stratą istnieje, ale to audytorzy zadecydują, kiedy zostanie uwzględniona w księgach - powiedział nam Radosław Żołnierzak, dyrektor ds. rozwoju i członek zarządu PKP. I chociaż według zapewnień samego Cargo spółka nie ma żadnych zatorów płatniczych, a wynik operacyjny będzie dodatni, to ewentualna łączna strata utrudni państwu sprzedaż przewoźnika po korzystnej cenie.
Prywatyzacja jeszcze nie teraz
Tymczasem koncepcję prywatyzacji "perły" grupy PKP kwestionuje także Business Centre Club. - Informacje, które posiadamy, wskazują, że Cargo powinno zostać w grupie PKP, dopóki rząd nie ustosunkuje się, jaką tak naprawdę chce mieć kolej - stwierdził Marek Goliszewski, prezes BCC. Organizacja poparła postulat kolejarzy, że bez rozwiązania finansowych problemów Przewozów Regionalnych PKP nie powinna pozbywać się spółki przynoszącej regularny dochód (160 mln zł w 2003 r.). BCC zapowiada doprowadzenie do dyskusji w tej sprawie, m.in. w Radzie Przedsiębiorczości oraz w Nadzwyczajnej Komisji Sejmowej.
Zagraża Stinnes?
Związkowcy uważają tymczasem, że rząd świadomie działa na niekorzyść Cargo, ułatwiając jego sprzedaż. S. Kogut wskazał jednocześnie na ekspansję, jakiej dokonuje niemiecki Stinnes. Podobnie problem ten postrzegają władze PKP. - My również widzimy zagrożenie w Stinnesie. Fakt że przewoźnik kolejowy (DB Cargo - red.) jest własnością firmy spedycyjnej (Stinnes - red.) skutkuje pewną monopolizacją rynku. W Polsce Stinnes dzięki Schenkerowi bądź innym agencjom ma wiele punktów operacyjnych. A to zagraża Cargo i całemu rynkowi - powiedział dyrektor R. Żołnierzak.