Notowania na międzynarodowym rynku naftowym wahały się w czwartek w stosunkowo wąskim przedziale. Natomiast cena benzyny osiągnęła w Nowym Jorku nowy, rekordowo wysoki poziom. Za galon tego paliwa z dostawą w czerwcu płacono tam w pewnym momencie 1,4534 USD. Impuls do wzrostu ceny dały opublikowane w środę dane, które wykazały w ubiegłym tygodniu mniejszy niż przewidywano wzrost zapasów benzyny w USA. Były one o 2,3% mniejsze niż przed rokiem i o 3,7% stosunku do średniej z ostatnich 5 lat.
Niedobór tego paliwa na rynku amerykańskim, przed bliskim już początkiem letniego sezonu motoryzacyjnego, stał się, obok sytuacji w Iraku, najważniejszym czynnikiem wpływającym na wysokie notowania ropy. Zdaniem niektórych ekspertów, nie obniżyłoby ich nawet uwolnienie części strategicznych rezerw tego surowca, na co zresztą prezydent George W. Bush nie chce się zgodzić. Amerykańskie rafinerie pracują bowiem prawie na pełnych obrotach i nie byłyby w stanie przetworzyć dodatkowych ilości ropy.
Państwa OPEC rozważają jednak zwiększenie wydobycia w nadziei, że krok taki obniżyłby w pewnym stopniu notowania. Do spotkania ministrów krajów członkowskich dojdzie w dniach 22 - 24 maja, podczas Międzynarodowego Forum Energetycznego w Amsterdamie. W Londynie za baryłkę gatunku Brent z dostawą w lipcu płacono w czwartek po południu 37,98 USD w porównaniu z 37,90 USD na koniec środowej sesji.
Cena złota obniżyła się pod wpływem wzrostu kursu dolara do euro. Wzmocnieniu waluty amerykańskiej sprzyjała perspektywa podwyżki stóp procentowych przez Zarząd Rezerwy Federalnej. Na nowojorskim rynku Comex złoto z dostawą w czerwcu staniało wczoraj o 3,20 USD, do 379,80 USD za uncję.
Notowania miedzi zaczęły spadać, gdyż uczestników rynku zaniepokoiła perspektywa spowolnienia wzrostu gospodarczego na świecie w związku z wysokimi kosztami paliw płynnych. Ewentualne pogorszenie koniunktury groziłoby spadkiem zapotrzebowania na ten surowiec powszechnie stosowany w przemyśle samochodowym, produkcji artykułów gospodarstwa domowego i budownictwie. Dodatkowo do zniżki ceny miedzi przyczyniło się wzmocnienie dolara wobec euro, które zmniejszyło jej atrakcyjność dla nabywców z państw europejskiej unii walutowej. Na Londyńskiej Giełdzie Metali surowiec ten w kontraktach trzymiesięcznych kosztował w czwartek 2568 USD w porównaniu z 2594 USD dzień wcześniej.