Kontrakty ponownie zmagały się z luką bessy z 10 maja. I znowu zakończyło się to niepowodzeniem byków. Niestety, brak jest jednoznacznych sygnałów, czy opór w końcu podda się naporowi popytu. Na razie popyt ten nie jest bowiem szczególnie agresywny.
Krótkoterminowy trend jest wzrostowy. Potwierdza to także łagodnie zwyżkujący MACD. W tej sytuacji nieuchronnie zbliża się rozstrzygnięcie. Od dołu ruchy kursu coraz bardziej ogranicza bowiem linia trendu, od góry zaś opór stawia ciągle wspomniana luka bessy. Na sygnał kupna trzeba poczekać do czasu zamknięcia luki (1716 pkt). Natomiast otwieranie krótkich pozycji nabierze sensu w momencie spadku poniżej dołka z wtorku (1635 pkt), przy czym o wiele silniejszym sygnałem sprzedaży byłoby pokonanie wsparcia na poziomie 1607 pkt, ale do tego szybko nie dojdzie .
Biała świeca powstała na wykresie tygodniowym przed kilkoma sesjami poprawnie sygnalizowała, że do kontynuacji trendu spadkowego nie dojdzie tak łatwo, jak to się mogło jeszcze niedawno wydawać. Nawet jeśli ma nastąpić przecena w perspektywie kilkunastu tygodni, to po drodze może się jeszcze sporo wydarzyć.
Pytanie tylko, czy pokonanie luki wywoła istotny impuls wzrostowy. Już na poziomie 1750 pkt znajduje się bowiem opór wynikający z 50-proc. zniesienia fali spadkowej zapoczątkowanej w połowie kwietnia. Dopiero test tej bariery pokaże, czy byki są faktycznie na tyle silne, by podciągnąć kontrakty o kilkadziesiąt punktów w górę.
Ciekawy obraz rysuje się na wykresie kontraktów na KGHM. Od kilkunastu sesji kurs podąża w kanale horyzontalnym w przedziale 25,8-27,1 pkt. Wyraźnie zwężająca się wstęga Bollingera z 20 sesji zapowiada skok zmienności w najbliższym czasie. W tej sytuacji wybicie z kanału może być silne.