Pod koniec kwietnia TFI zarządzały 35,3 mld zł. Od początku roku ich majątek zwiększył się zaledwie o 2,1 mld zł (6,4%). W pierwszych czterech miesiącach 2003 r. napływ pieniędzy do funduszy był prawie trzykrotnie większy.
Dlaczego inwestorzy odwrócili się od funduszy? - Bo sytuacja polityczna jest niepewna. Gospodarstwa domowe wolą trzymać gotówkę - twierdzi Marek Łukaszewski, prezes Stowarzyszenia Towarzystw Funduszy Inwestycyjnych.
Gorsze wyniki
Według Antoniego Leonika, prezesa TFI PKO/Credit Suisse, głównym powodem zahamowania napływu pieniędzy do funduszy są kiepskie stopy zwrotu z inwestycji w obligacje. - Fundusze obligacji nadal są najbardziej popularne. Na podstawie wyników, jakie osiągają, wielu inwestorów wyrabia sobie opinię o całym rynku funduszy - twierdzi A. Leonik. Zarządzający portfelami dłużnymi mówili kilka miesięcy temu, że w tym roku sytuacja na rynku obligacji się ustabilizuje. Oczekiwali, że w ciągu 12 miesięcy fundusze dłużne zarobią 4-8%. Dziś wydaje się to mało prawdopodobne, bo pierwsze pięć miesięcy br. wiele podmiotów kończy na stratach.
W opinii szefa PKO/CS, część inwestorów dochodzi do wniosku, że zamiast wpłacać pieniądze do funduszy, których wyniki są niestabilne, lepiej kupić obligacje skarbowe. Papiery dwuletnie sprzedawane obecnie przez MF mają oprocentowanie na poziomie 6,25% w skali roku.