W poniedziałek w Londynie i Nowym Jorku giełdy były nieczynne, toteż cały handel, również na rynkach surowcowych, skoncentrował się w Azji. Wzrosły tam ceny zarówno ropy naftowej, jak i złota po, trzecim już w maju, ataku terrorystów na zagranicznych specjalistów zatrudnionych w Arabii Saudyjskiej. Na Tokijskiej Giełdzie Surowcowej, największym rynku paliwowym w Azji, baryłka ropy zdrożała o 2,6%, do 33,3 USD. Zaniepokojenie sytuacją w Arabii Saudyjskiej wyraziła Organizacja Państw Eksporterów Ropy Naftowej. Jej przewodniczący Purnomo Yusgiantoro, który jest też ministrem ds. ropy w Indonezji, powiedział w Dżakarcie dziennikarzom, że zapowiadany przez OPEC wzrost wydobycia przede wszystkim zależy od Arabii Saudyjskiej. Tylko ten kraj bowiem ma jeszcze rezerwy produkcyjne, pozwalające na znaczne zwiększenie dostaw. W maju wydobywano tam 8,35 mln baryłek ropy dziennie, co stanowiło 85% możliwości. Wynika z tego, że przy wykorzystaniu wszystkich mocy Arabia może produkować o 1,5 mln baryłek ropy więcej. Ministrowie krajów OPEC o poziomie wydobycia mają zdecydować w najbliższy czwartek na spotkaniu w Bejrucie. Purnomo powiedział, że jedynie Wenezuela sprzeciwia się saudyjskiej propozycji podniesienia limitów. Dwaj przedstawiciele OPEC, proszący o zachowanie anonimowości, ujawnili, że na bejruckim spotkaniu kartel ten może zdecydować o zupełnym zniesieniu na pewien czas wszelkich limitów.
Atak terrorystów w Arabii Saudyjskiej spowodował też zwyżkę cen złota. Zwiększyła się bowiem atrakcyjność tego kruszcu jako tzw. bezpiecznej lokaty, a poza tym po raz kolejny osłabł w poniedziałek kurs dolara wobec najważniejszych azjatyckich walut. Na tokijskiej giełdzie uncja złota z natychmiastową dostawą zdrożała o 0,5%, do 395,82 USD. Z 34 analityków ankietowanych przez agencję Bloomberga 22 prognozowało wzrost ceny złota w tym tygodniu, ośmiu rekomendowało sprzedaż kontraktów, spodziewając się spadku ceny, a czterech odpowiedziało, że będą trzymali posiadane kontrakty.
Zdrożała też miedź na azjatyckich rynkach, gdyż kurczące się zapasy tego metalu wskazują na ponowne zwiększenie zużycia. Tylko w minionym tygodniu zapasy monitorowane przez giełdę w Szanghaju spadły o 20%, a od 11 marca o 53%. Na giełdzie tej za tonę miedzi płacono wczoraj 3175 USD, o 3% więcej niż na piątkowym zamknięciu. W ciągu minionych dwóch tygodni cena miedzi wzrosła na tym rynku o 14%.