Reklama

W złym momencie

OPEC utrzymuje, że zwiększenie wydobycia ropy może co najwyżej doprowadzić do ograniczenia wzrostu cen tego surowca

Publikacja: 04.06.2004 10:32

Nie ma spokoju na światowych rynkach ropy naftowej. Kilka dni temu zaczęło się głośno mówić o możliwości zwiększenia wydobycia tego surowca, trudno jednak oczekiwać, aby poziomy - o których się teraz dyskutuje - miały przywrócić równowagę. Przy czym przez równowagę rozumiem osiągnięcie stabilnej ceny wyraźnie poniżej 30 dolarów za baryłkę.

Nawet przedstawiciele kartelu OPEC utrzymują, że proponowane zwiększenie wydobycia może co najwyżej doprowadzić do ograniczenia wzrostów, ale i to nie na długo.

Oczywiście, różne źródła forsują różne koncepcje na temat tego, dlaczego ropa drożeje. Mówi się np., że po prostu rośnie zapotrzebowanie na ten surowiec. Szczególną rolę mają odgrywać tu Chiny. Poza tym swoje robi brak wystarczających zapasów w USA. Wydaje się jednak, że najistotniejsze jest ciągłe zagrożenie atakami terrorystycznymi. Mało tego, ostatnio wzrosło niebezpieczeństwo uderzeń właśnie na instalacje naftowe albo na pracowników firm związanych z wydobyciem ropy naftowej. Próbkę, i to bardzo tragiczną, mieliśmy w ostatnią sobotę w Arabii Saudyjskiej.

Są też tacy, którzy forsują znacznie bardziej spiskową teorię. Oto bowiem wzrost cen ma być swego rodzaju pokazem siły krajów zaniepokojonych polityką amerykańską w Iraku. Arabia Saudyjska mogła się zgodzić na odsunięcie od władzy Saddama Husajna, ale znacznie mniej podobają się jej operacje przeciw ugrupowaniom religijnym i wprowadzanie w Iraku demokracji na wzór zachodni.

Zamieszanie na rynku ropy przychodzi w bardzo złym momencie. Szczególnie nieciekawie wygląda w tej sytuacji koncepcja polityki monetarnej. Znaczna część świata, mam tu na myśli przede wszystkim Europę Zachodnią, wciąż jest pogrążona w marazmie. Dotyczy to przede wszystkim największej gospodarki regionu, czyli gospodarki niemieckiej. Ostatnie wskaźniki wybiły z głowy niektórym komentatorom hurraoptymizm głoszony przez nich pod koniec 2003 roku. Teraz dochodzi jeszcze kwestia wysokich cen ropy, które mogą doprowadzić do wzrostu inflacji i opóźnić ożywienie. EBC ma w ogóle trudne zadanie, bo jak tu pogodzić sprzeczne często interesy różnych państw. Kraje unii walutowej nie są jednolite gospodarczo, co widać gołym okiem, patrząc choćby na podstawowe wskaźniki makroekonomiczne. Nieco innej polityki potrzebują Niemcy, nieco innej Hiszpania.

Reklama
Reklama

Trochę lepiej wygląda sytuacja w Stanach Zjednoczonych. Można przyjąć, że kraj ten znowu rozwija się szybko, problem w tym, że nie ma pewności, jak długo to potrwa. Trochę przypomina to zresztą naszą sytuację. Na razie rozwijamy się w tempie 6%, ale właściwie każdy zadaje sobie pytanie, czy uda się takie tempo utrzymać (najlepiej by było, oczywiście, przyspieszyć go jeszcze bardziej). Publikowane na początku roku ankiety przeprowadzane wśród amerykańskich analityków mówiły, że rynki spodziewają się zaostrzenia polityki monetarnej nawet w kwietniu. Potem przesunięto termin rozpoczęcia cyklu podwyżek na czerwiec. Teraz już nawet ten termin nie jest pewny, choć wciąż poziomy rynkowe wskazują na wzrost stóp o ponad jeden punkt procentowy w ciągu najbliższych dziesięciu miesięcy. Wszyscy mają świadomość, że droga ropa to relatywne obniżenie tempa wzrostu PKB.

Fatalnie się więc to wszystko złożyło. Perturbacje mogą bowiem zagmatwać i tak już wystarczająco skomplikowaną sytuację najważniejszych światowych gospodarek. Wydaje się, że najwięcej może mieć do stracenia Europa. Nie dość, że EBC musi się bardzo nagimnastykować, aby dostosować swoją politykę do zróżnicowanych regionów, nie dość, że wiele państw boryka się ze zbyt dużymi wydatkami socjalnymi, nie dość wreszcie, że wciąż nie jest to obszar największej atrakcyjności gospodarczej (choć z wyjątkami, jak np. Finlandia), to jeszcze teraz ewentualne ożywienie może skutecznie przyhamować sytuacja na rynku ropy. Pytanie, co teraz z tym fantem zrobić? Jak prowadzić w takiej sytuacji politykę monetarną?

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama