Inwestorzy w dalszym ciągu mają problem z jednoznaczną oceną perspektyw rynku obligacji. Wyhamowanie spadku w ostatnich tygodniach poprawiło trochę nastroje, ale widać, że nikt nie spieszy się z kupnem. Kilka tygodni temu wydawało się, że zagrożenie ze strony polityki zostało już zdyskontowane, ale teraz okazuje się, że wcześniejsze scenariusze dotyczące tworzenia nowego rządu biorą w łeb. Na świecie papiery skarbowe pozostają pod presją spadkową. Nie zmieniły tego piątkowe dane z amerykańskiego rynku pracy.
Analitycy techniczni na wykresie rentowności polskich 5-latek mogą dostrzec rysującą się formację trójkąta. Ma ona charakter korekcyjny - po wybiciu z niej powinien być kontynuowany dotychczasowy trend. Jednocześnie zapowiada w najbliższych dniach spadek zmienności na rynku. Będą jej sprzyjać prawdopodobna obniżka aktywności inwestorów w związku z Bożym Ciałem oraz wyczekiwanie na głosowanie w Sejmie kandydatury M. Belki na premiera, które ma nastąpić po wyborach do Parlamentu Europejskiego.
W piątek rentowność 5- i 10-latek nie zmieniła się i wyniosła odpowiednio 7,57% i 7,37%. Nieznacznie obniżyła się dochodowość 2-latek, do 7,53%.