Ropa naftowa taniała w piątek trzeci dzień z rzędu. Nastroje na rynku paliwowym uspokoiła trochę decyzja OPEC o zwiększeniu od lipca wydobycia o 2 mln baryłek dziennie. Biorąc pod uwagę obecną produkcję, analitycy spodziewają się, że na rynku przybędzie ok. 1 mln baryłek. To powinno z lekką nadwyżką zaspokoić wciąż olbrzymi popyt. Stany Zjednoczone w minionym tygodniu importowały 10,7 mln baryłek ropy dziennie, najwięcej od września. Dzięki temu zapasy surowej ropy w USA wzrosły o 2,8 mln baryłek, więcej niż prognozowano. Największe od połowy lutego okazały się też zapasy benzyny, aczkolwiek wciąż są o 1,4% mniejsze niż o tej porze przed rokiem. Rafinerie wykorzystują jednak niemal wszystkie moce produkcyjne i jeśli nic nie zakłóci dostaw, poziom zapasów może wrócić do wieloletniej średniej. To zaś wystarczy, by nie zabrakło benzyny w czasie sezonu urlopowego w USA.
W tej sytuacji niektórzy analitycy uważają, że najgorsze, jeśli chodzi o koszty energii, mamy już za sobą. 28 analityków ankietowanych przez agencję Bloomberga przewiduje w przyszłym tygodniu spadek cen kontraktów na ropę, 11 spodziewa się ich wzrostu, a 6 zakłada jedynie niewielkie zmiany. Na Międzynarodowej Giełdzie Paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w lipcu kosztowała w piątek po południu 35,95 USD, w porównaniu z 36,40 USD na czwartkowym zamknięciu.
W piątek, trzeci dzień z rzędu, taniała też miedź. Spowodowały to obawy, że spodziewane podwyżki stóp procentowych w USA i w Chinach spowolnią rozwój gospodarczy w tych krajach, zużywających najwięcej miedzi na świecie. Raport Departamentu Pracy o wzroście liczby etatów w USA przyjęto na tym rynku jako kolejny sygnał, że Fed podniesie stopy już pod koniec czerwca. Zdaniem niektórych analityków, Chiny mogą podnieść stopy w lipcu. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za trzy miesiące kosztowała po południu 2720 USD, w porównaniu z 2744 USD na czwartkowym zamknięciu.
Kontrakty terminowe na złoto zakończyły miniony tydzień wzrostem cen. Przyczynił się do tego spadek kursu dolara wobec 12 najważniejszych walut. Dolar staniał, bo z myślą o podwyżce stóp w USA wszyscy się już oswoili, a wzrost zatrudnienia w USA zrobił na uczestnikach tego rynku mniejsze wrażenie niż niespodziewanie duże zamówienia w niemieckich fabrykach.
Uncja złota z natychmiastową dostawą zdrożała na nowojorskim rynku Comex o 60 centów, do 389,5 USD.