Kurs akcji Odlewni wzrósł wczoraj o 1,73%, do 3,53 zł. Od kwietnia zeszłego roku papiery spółki znajdują się w długoterminowym trendzie wzrostowym. Akcje podrożały o ponad 300%. To zasługa m.in. lepszych wyników.
Wiceprezes spółki Leszek Walczyk twierdzi, że zarówno sprzedaż krajowa, jak i zagraniczna rozwija się bardzo dobrze. Ta druga realizowana jest m.in. poprzez niemiecki oddział w Wiesbaden. Z portfela zamówień, jakie posiada obecnie spółka, wynika, że jest w stanie zwiększyć w tym roku przychody o 20-25%. Mogą więc wynieść ponad 80 mln zł. Wyższa sprzedaż powinna przełożyć się na lepsze wyniki finansowe. Poprawa była widoczna już w pierwszym kwartale. Zysk netto tylko w tym okresie wyniósł prawie 1,5 mln zł, podczas gdy w całym poprzednim roku sięgnął 2,8 mln zł.
Zarząd Odlewni zbierze się wkrótce w celu przedyskutowania nowego programu inwestycyjnego. Spółka chciałaby unowocześnić istniejący park maszynowy, aby zwiększyć moce produkcyjne (obecnie wykorzystywane są w ok. 80%). Produkowane przez nią odlewy wykorzystywane są m.in. przy produkcji pojazdów oraz maszyn budowlanych.
W ramach restrukturyzacji spółka ze Starachowic pozbyła się zbędnego majątku. W składzie grupy kapitałowej pozostały już tylko Odlewnie Polskie. Firma ostatni raport skonsolidowany przedstawi za II kwartał tego roku.
Głównym akcjonariuszem Odlewni jest OP Invest (ma 82% kapitału). - W długoterminowej perspektywie firma ta zamierza pozostać inwestorem strategicznym Odlewni - mówi Leszek Walczyk, który jest również prezesem OP Invest i jego współwłaścicielem.