Reklama

Uwaga na inwestycje

Możliwe że dziś GUS opublikuje dane dotyczące tempa wzrostu gospodarczego w I kwartale - wynika z naszych informacji. Jest prawie pewne, że wyniósł on 6,5%. Uwaga ekonomistów skupi się na inwestycjach.

Publikacja: 09.06.2004 09:31

Brak inwestycji - obok wysokiego bezrobocia - to najważniejszy problem polskiej gospodarki. Ożywienie, które trwa już mniej więcej od roku, nie skłoniło na razie przedsiębiorców do zwiększenia mocy produkcyjnych.

Czy w I kwartale kryzys inwestycyjny został przełamany? - Można oczekiwać minimalnej poprawy, ale zasadniczej zmiany nie będzie - twierdzi Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Szacujemy, że wydatki przedsiębiorstw na środki trwałe zwiększyły się o ok. 4% rok do roku - mówi Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Większymi optymistami są analitycy z BPH. Prognozują oni, że w I kwartale firmy wydały na zakup maszyn o 7% więcej niż przed rokiem. Wiceprezes GUS Halina Dmochowska powiedziała pod koniec maja, że inwestycje były w I kwartale "minimalnie" większe niż przed rokiem.

Miało być lepiej już w 2003 r.

Czy tym razem prognozy ekonomistów się potwierdzą? Być może przekonamy się o tym już dzisiaj. Dane za IV kwartał okazały się znacznie gorsze od przewidywań. Nakłady firm na środki trwałe zwiększyły się wtedy zaledwie o 0,1% rok do roku. To mniej niż w III kwartale (0,4%).

Analitycy tłumaczą swoją pomyłkę sprzecznymi informacjami o poziomie inwestycji, jakie płyną z gospodarki. Za ożywieniem przemawia przede wszystkim galopująca produkcja przemysłowa. W kwietniu zwiększyła się o 22% rok do roku. Był to kolejny miesiąc dwucyfrowego wzrostu. Aby produkować więcej, przedsiębiorstwa muszą zwiększać swoje moce wytwórcze.

Reklama
Reklama

Kolejne dobre informacje to rosnący import towarów o przeznaczeniu inwestycyjnym. Ich udział w naszych łącznych zakupach zagranicznych zwiększył się w I kwartale do 19,6%, z 17,6% przed rokiem.

Firmy trzymają gotówkę

Za ożywieniem inwestycji przemawiają też bardzo dobre wyniki przedsiębiorstw. W I kwartale osiągnęły one dochody o prawie jedną piątą większe niż w analogicznym okresie 2003 r. Zyski netto wzrosły z 3,1 mld zł w I kwartale 2003 r. do 13,4 mld zł. Problem jednak w tym, że przedsiębiorstwa zamiast inwestować osiągane dochody, odkładają je w bankach. Pod koniec kwietnia depozyty przedsiębiorstw wynosiły 34,5 mld zł i były aż o 54% większe niż przed rokiem.

Kolejny sygnał przemawiający na niekorzyść inwestycji w I kwartale to słabe wyniki produkcji budowlanej.

Dlaczego przedsiębiorcy nie chcą inwestować? - Bo obawiają się dalszego rozwoju sytuacji politycznej. Poza tym, nie są pewni, czy wysoki popyt na wytwarzane przez nich produkty utrzyma się - twierdzi P. Bielski. - Zakup nowych maszyn czy rozbudowa fabryki pociągają za sobą duże koszty, które stanowią obciążenie dla budżetów firm przez wiele lat. Aby się na to zdecydować, przedsiębiorcy muszą wierzyć w trwałość ożywienia - dodaje.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama