Reklama

Głos głosowi nierówny

W niedzielę Polacy wybiorą swoich przedstawicieli do Parlamentu Europejskiego. Pełni on kluczową rolę w uchwalaniu budżetu Unii Europejskiej. 54 polskich deputowanych podzieli się na grupy, które będą odzwierciedlać ich poglądy polityczne. To właśnie od tej przynależności będzie zależeć realna siła ich głosu.

Publikacja: 09.06.2004 09:42

PE odpowiada między innymi za uchwalanie unijnych przepisów oraz zatwierdzanie budżetu UE. - A jeśli decyduje się o pieniądzach - to ma się władzę - uważa Jarosław Pietras, sekretarz stanu w Urzędzie Komitetu Integracji Europejskiej.

PE szóstej kadencji będzie liczyć 732 eurodeputowanych, z czego 54 z Polski.

Unijni posłowie są podzieleni według poglądów politycznych. Zdecydowana ich większość tworzy tzw. grupy bądź frakcje. Polscy reprezentanci będą musieli zadecydować, czy dołączyć do którejś z już istniejących unijnych "partii", czy też stworzyć własną. Największe polskie ugrupowania polityczne już zapisały się do konkretnych frakcji. Jedynie Samoobrona oraz Liga Polskich Rodzin ciągle się wahają. LPR i Samoobrona prowadzą natomiast rozmowy z paroma ugrupowaniami. Obydwie partie rozważają także stworzenie nowych.

- Wybór, do której z europejskich rodzin wejść, to najważniejsza decyzja, przed jaką stoi deputowany - uważa Michel Plumley, ekspert z Dyrekcji Generalnej ds. Informacji w PE. Jego zdaniem, to właśnie od tej decyzji zależy, czy poseł będzie mieć wpływ na działania PE. - Oczywiście, każdy parlamentarzysta ma prawo głosu, ale już realna jego siła jest różna - powiedział M. Plumley. - Jeśli zagłosuje się na posła, który nie chce należeć do żadnej grupy, albo wybierze jakąś marginalną - to jest to de facto głos stracony - dodał. W Parlamencie najważniejsza jest większość. Dlatego na porządku dziennym są negocjacje między poszczególnymi frakcjami i poszukiwanie koalicjantów, aby przeforsować jakiś projekt. - A jeśli należy się do jakiegoś ugrupowania radykalnego, na przykład, do eurosceptycznej Grupy na rzecz Narodów Europy, to jest więcej niż pewne, że żadna partia nie będzie chciała z nią zawrzeć koalicji - uważa ekspert PE.

Grupy polityczne w Parlamencie Europejskim

Reklama
Reklama

w latach 1999-2004

Grupa Europejskiej Partii Ludowej

i Demokratów Europejskich (PPE-ED) 231

Grupa Partii Socjalistów Europejskich (PES) 173

Grupa Europejskiej Partii Liberalnej,

Demokratycznej i Reformatorskiej (ELDR) 52

Reklama
Reklama

Grupa Konfederacyjna Zjednoczonej Lewicy

Europejskiej / Nordyckiej Lewicy Zielonych (EU/NGL) 48

Grupa Zielonych/ Europejskiego Sojuszu Wolności (Greens/EFA) 44

Grupa Unii na rzecz Europy Narodów (UEN) 23

Grupa na rzecz Europy Demokracji i Różnorodności (EDD) 18

Niezrzeszeni (NI) 37

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama