Spotkanie przywódców ośmiu najbardziej rozwiniętych krajów zdominowała problematyka bliskowschodnia. Obok sytuacji w Iraku uwagę liderów z USA, Japonii, Niemiec, Wielkiej Brytanii, Francji, Włoch, Kanady i Rosji przyciągnęły jednak zagadnienia gospodarcze - liberalizacja światowego handlu, czy problem rosnących cen ropy naftowej.

Oprócz przyjęcia tzw. Szerokiej Inicjatywy Bliskowschodniej, promującej demokrację i reformy wolnorynkowe w tym regionie świata, rozmawiano także o pomocy dla krajów afrykańskich, zwiększeniu inwestycji na tym kontynencie i pomocy dla tamtejszej służby zdrowia.

Liderzy G-8 opowiedzieli się też za jak najszybszym wznowieniem negocjacji na temat liberalizacji handlu światowego. We wspólnym oświadczeniu wezwali członków Światowej Organizacji Handlu do uzgodnienia nowego terminarza rozmów i odłożenia na bok sporów o subsydia rolnicze. "Jesteśmy przekonani, że należy wykorzystać strategiczny moment ożywienia gospodarczego" - można przeczytać w komunikacie. Zmiana stanowiska jest o tyle znamienna, że członkami grupy G-8 jest kilka krajów przeznaczających na dopłaty do rolnictwa ogromne sumy. Apel o wznowienie rozmów, przerwanych 10 miesięcy temu po spotkaniu z Meksyku, rodzi nadzieję na powrót do tzw. terminarza z Doha, przewidującego zakończenie negocjacji do stycznia 2005 roku.

Szefowie G-8 wezwali także kraje eksportujące ropę naftową do zapewnienia systematycznych dostaw tego surowca tak, aby nie sparaliżować rozwoju globalnej gospodarki.