Rok 2003 dla banków z Europy był przełomowy - podkreśla Fitch. Zyski największych instytucji powróciły do poziomów notowanych po raz ostatni w 2000 r. Lepsze wyniki to m.in. efekt poprawy jakości aktywów banków, ale także wyższych wpływów związanych z ogólnym polepszeniem koniunktury gospodarczej i powrotem hossy na giełdy. Agencja zauważa też inny pozytywny czynnik, jakim jest coraz większa dbałość banków o koszty.
Niechlubnym wyjątkiem w europejskim sektorze bankowym pozostają - zdaniem Fitch - banki niemieckie. Dwie z trzech największych instytucji w tym kraju - monachijski HVB i frankfurcki Dresdner Bank - odnotowały w 2003 roku pokaźne straty. Zdecydowanie najlepiej pod względem rentowności prezentowały się banki z Wielkiej Brytanii. Średni zwrot z kapitału (ROE) dla instytucji z Wysp wyniósł 20% i był podobny jak w 2000 r. Średnią zawyżył przede wszystkim Lloyds (ROE - 34%), który osiągnął tak dobry wynik w dużej mierze dzięki sprzedaży oddziału w Nowej Zelandii. Dla działającego w Polsce HSBC, ROE wynosił 13,5%.
Fitch pozytywnie ocenia perspektywy największych europejskich instytucji finansowych na drugą połowę bieżącego roku i nie wyklucza podwyżki ich ratingów. Agencja wskazuje na lepsze prognozy rozwoju zachodnioeuropejskiej gospodarki, dobrą giełdową koniunkturę sprzyjającą dobrym wynikom w bankowości inwestycyjnej i zarządzaniu aktywami. Jednak widzi również zagrożenia dla sektora. Takim jest np. perspektywa podwyżki stóp procentowych oraz niebezpiecznie wysokie ceny ropy, które mogą przyhamować globalny wzrost gospodarczy.
Szczególne wyzwania mają przed sobą banki niemieckie, choć prawdopodobnie najgorsze mają już za sobą. Agencja pochwaliła zwiększenie przez nie rezerw na pokrycie złych kredytów i lepsze inwestycje na giełdach.
Sektor bankowy w Europie czeka dalsza konsolidacja - twierdzą też eksperci Fitch. I również w tym przypadku wskazują przede wszystkim na Niemcy. To właśnie o instytucjach z tego kraju mówiło się najczęściej przy okazji spekulacji na temat fuzji. Spekuluje się, że mogą zostać przejęte Dresdner Bank lub Commerzbank albo że nastąpi fuzja z udziałem Deutsche Banku. Ostatnio na rynku pojawiły się pogłoski, że ten największy bank za naszą zachodnią granicą mógłby połączyć siły z Credit Suisse bądź brytyjskim Barclays. DB przyznał, że na początku roku negocjował z Citigroup, ale rozmowy zostały przerwane.