Walka o przejęcie Polfy Kutno zaostrzyła apetyty inwestorów. Pokazała, że zarówno polskie firmy, jak i rynek farmaceutyczny są atrakcyjnym kąskiem dla zagranicznych podmiotów. Biorąc pod uwagę, że obie spółki mają zbliżony udział w rynku, zdobycie pakietu kontrolnego Jelfy mogłoby podbić jej kurs nawet o jedną czwartą.
Wartość rynkowa Jelfy to obecnie ok. 480 mln zł. Ivax zgodził się zapłacić 340 zł za akcję Polfy Kutno. Przy tej cenie jej kapitalizacja przekracza 600 mln zł. Amerykańska spółka zadeklarowała, że chciałaby utworzyć jeden podmiot z Polfy, Jelfy i swojej polskiej firmy handlowej. W tym celu skłonna byłaby zapewne odkupić akcje jeleniogórskiego producenta od inwestorów finansowych. W obu firmach znaczne udziały posiadają fundusze z grup Pioneera i PZU. W Polfie mają ponad jedną czwartą akcji, w Jelfie ponad jedną piątą. Nabycie od nich i od Skarbu Państwa papierów Jelfy zapewni kontrolę nad przedsiębiorstwem.
Ponad 80 zł za akcję
Prawdopodobnie fundusze zażądają podobnej ceny, jak za Polfę. Może nieco niższej, gdyż dysponują mniejszymi udziałami, więc ich pozycja przetargowa jest gorsza. Jednocześnie przy przejęciu Polfy Ivax zgodził się zapłacić 20-krotność zysków za ostatnie 12 miesięcy. Akcjami Jelfy już teraz handluje się po cenach prawie 25-krotnie większych od zysku za ostatnie cztery kwartały. Portfel produktów Jelfy jest oceniany gorzej niż w przypadku Polfy. Oba te czynniki mogą wpłynąć na obniżenie ceny nabycia pakietu kontrolnego w Jelfie.
Gdyby jednak założyć, że Ivax zapłaci za udział w polskim rynku tyle, co w przypadku Polfy, to wartość rynkowa jeleniogórskiego producenta leków powinna zbliżyć się do 600 mln zł. To dawałoby ok. 88 zł na akcję. Nawet przyjmując pewne dyskonto ze względu na wyżej wymienione czynniki, taka perspektywa zarówno dla obecnych akcjonariuszy, jak i tych, którzy rozważają kupno papierów Jelfy, wydaje się bardzo atrakcyjna.