Ministerstwo Finansów prezentując w środę założenia do budżetu na 2005 r. nie podało jeszcze, ile wyniosą przyszłoroczne przychody z prywatyzacji. - Nie podaliśmy ich, bo wykazywane są "pod kreską", przez co nie wchodzą bezpośrednio do budżetu. O wysokości możliwych do uzyskania przychodów powinien wypowiedzieć się również minister skarbu - powiedział nam w piątek Jarosław Neneman, doradca ministra finansów Andrzeja Raczko. Odesłał nas przy tym do "Średnioterminowej strategii finansów publicznych" przyjętej przez rząd we wrześniu ub.r.
Strategia przewiduje, że w latach 2005-2006 przychody z prywatyzacji netto wyniosą po około 7 mld zł netto, czyli będą na takim samym poziomie, jak zaplanowany na br. (8,83 mld zł brutto). Muszą tyle wynieść, bo rząd zobowiązał się do sfinansowania dotacji dla ZUS po tym, jak Zakład przekazuje część składek do funduszy emerytalnych. Brak przychodów spowoduje, że trzeba będzie zwiększać zadłużenie, a na to nie możemy sobie pozwolić, ze względu na progi bezpieczeństwa. Zaplanowana kwota jest imponująca - konieczne więc będzie przeprowadzenie dużych prywatyzacji.
Co w przyszłym roku może pójść pod młotek? Na giełdę mają trafić 30-proc. pakiety akcji Przedsiębiorstwa Górnictwa Naftowego i Gazownictwa oraz Południowego Koncernu Energetycznego, które już raczej nie zadebiutują w tym roku. Szacuje się, że wpływy z tych ofert mogą wynieść kilka miliardów złotych (3-4 mld zł). W odwodzie jest jeszcze Grupa Lotos, której większościowy pakiet ma trafić na GPW (wartość spółki wynosi około 2 mld zł). W przyszłym roku dojdzie najprawdopodobniej do oferty publicznej PZU. Eureko, mniejszościowy inwestor ma zapewnione, że dostanie w niej 21% akcji, które warte są około 2 mld zł. Wygląda na, że plan uda się zrealizować.
Nie wiadomo jednak, czy nie będzie go trzeba skorygować w górę, ze względu na wyniki br. Choć jest nieco lepiej - na koniec kwietnia przychody wyniosły 1,08 mld zł, wobec 0,48 mld zł rok wcześniej - to uzyskanie zaplanowanych 8,83 mld zł będzie niezwykle trudne. Sprzedaż majątku Skarbu Państwa ciągle idzie jak po grudzie - ostatnie nieoficjalne wyniki to 1,65 mld zł, czyli 18,7% tegorocznego planu.
MSP postawiło "wszystko" na jedną kartę - ofertę publiczną 30% akcji PKO BP. Minister skarbu Jacek Socha szacuje, że dzięki wprowadzeniu największego polskiego banku detalicznego na warszawski parkiet do kasy wpłynie 5-6 mld zł. Powodzenie emisji ma zapewnić ożywienie na giełdzie i duży popyt ze strony funduszy emerytalnych, które nie mają gdzie lokować swoich rosnących aktywów.