W tym tygodniu o budowie centrum przeładunkowego w okolicach Warszawy poinformował TNT Express. Inwestycja, której ukończenie firma przewiduje na drugą połowę roku, będzie kosztować ponad 3 mln euro. Centrum pozwoli na obsłużenie coraz większej liczby przesyłek kurierskich. - Będzie to, oprócz Wiednia, największy hub naszej firmy w tej części Europy - tłumaczy Paweł Góra, dyrektor operacyjny TNT.

Firma, której udział w polskim rynku międzynarodowych przesyłek kurierskich przekracza 30%, zapowiada także otwarcie nowych połączeń drogowych z krajami bałtyckimi. - Od kiedy ciężar obsługi celnej przesunął się na wschodnią granicę, Polskę czeka wiele podobnych inwestycji firm kurierskich - uważa dyr. P. Góra. TNT przewiduje, że wolumen przewożonych towarów w ciągu najbliższych 10 lat zwiększy się 2,5 razy - głównie w wyniku rosnącej wymiany handlowej między Unią Europejską a Rosją.

W infrastrukturę inwestuje również konkurent TNT w przewozach drogowych, firma Masterlink Express. Kurier rozpoczął w tym roku budowę dużej sortowni centralnej w Ludźmierzu koło Zgierza za 15 mln zł. Masterlink tworzy również nowe placówki w mniejszych miastach. - Okazuje się, że znajdujemy tam licznych klientów biznesowych - mówi Olga Kozierowska, dyrektor ds. marketingu i komunikacji firmy. Podobne plany inwestycyjne ma DHL Express. - Budujemy właśnie dwa terminale w Gdańsku i Wrocławiu warte 25 mln złotych - informuje Aleksander Morozowski, dyrektor zarządzający firmy. Jego zdaniem, przedsiębiorstwa kurierskie czeka konsolidacja i inwestowanie w technologie informatyczne. - Zwiększają się bowiem wymogi klientów, działających na coraz rozleglejszych rynkach - tłumaczy szef DHL. O jakie technologie chodzi? - Brakuje zwłaszcza automatycznych sortowni i skanerów radiowych dla kurierów - wyjaśnia Jerzy Śliwa, prezes polskiej "Siódemki".