Senatorowie głosowali nad powołaniem Greenspana na piątą już kadencję na stanowisku szefa rezerwy federalnej. Uwagę finansowego świata przykuło jednak nie wtorkowe głosowanie - które było tylko formalnością - ale to, co Greenspan miał do powiedzenia w poprzedzającym głosowanie wystąpieniu.
Zdaniem ekspertów, nowy "stary" szef rezerwy federalnej chciał wczoraj zasygnalizować, że członkowie Fed będą prawdopodobnie zaostrzać politykę monetarną w "wyważony sposób". W reakcji na ten komunikat dolar się osłabił. Inwestorzy nie doczekali się jednak deklaracji, czy do spodziewanej podwyżki stóp procentowych dojdzie już wkrótce.
W swoim wystąpieniu Greenspan stwierdził również, że rozwój międzynarodowej konkurencji i nieustanne zagrożenia atakami terrorystycznymi utrudniają decyzje w sprawie poziomu stóp procentowych.