Gdyby nie przedłużenie terminu, od dziś dopłaty bezpośrednie dla polskich rolników byłyby sukcesywnie zmniejszane - o 1% za każdy dzień zwłoki. Ponieważ wnioski nie spływały dotychczas w wystarczającym tempie, rząd już przed dwoma tygodniami wystąpił do Komisji Europejskiej o wydłużenie terminu. Ta zgodziła się na dodatkowe 15 dni. Jeszcze wczoraj projekt ustawy został przesłany do Sejmu.

Jak powiedział minister rolnictwa Wojciech Olejniczak, do godz. 15.00 we wtorek wpłynęły wnioski od ok. 75% polskich rolników. Szef resortu spodziewa się, że dzięki przedłużeniu terminu, ten odsetek wzrośnie do prawie 90%.