Podczas wczorajszego posiedzenia komisji posłowie usłyszeli, że rząd potrzebuje więcej czasu m.in. na analizę dokumentów dotyczących budowy odcinka A-1 z Gdańska do Grudziądza. - Ostateczną decyzję podejmiemy w ciągu dwóch najbliższych miesięcy - zapowiedział Dariusz Skowroński, wiceminister infrastruktury i szef Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. - Zauważyliśmy pewne zbliżenie stanowisk, co daje szansę na podpisanie umowy z GTC - dodał.

Czy oznacza to powrót stron do negocjacji? Od momentu udzielenia koncesji w 1997 roku rząd nie może zaakceptować ostatecznej umowy na realizację inwestycji; mimo że GTC wielokrotnie dostosowywała się do coraz to nowych wymagań. Od pewnego czasu "kością niezgody" jest cena za 1 km, proponowana przez wykonawcę (5,88 mln euro wobec 4,6 mln euro oczekiwanych przez Dyrekcję). Z naszych informacji wynika, że GDDKiA przygotowała już negatywną opinię co do oferty GTC. Spotkanie stron, które odbędzie się zapewne na początku następnego tygodnia, miało być w założeniu spotkaniem ostatnim. Wiadomo również, że Dyrekcja rozpoczęła prace projektowe. Zakłada, że budową autostrady może zająć się państwo.

Wiele wskazuje, że stronom trudno się będzie dogadać. - Nasza elastyczność co do ceny jest bardzo ograniczona - stwierdził Bernard Pisarski, dyrektor handlowy GTC. W styczniu rząd zasugerował tymczasem, że wycofa się z deklarowanych wcześniej gwarancji finansowych dla koncesjonariusza. Zamiast tego obiecał jedynie tzw. list komfortowy. GTC obawia się, że brak gwarancji wydłuży o 1 do 1,5 roku starania o kredyty. - Jeżeli banki nie dostaną rządowych poręczeń, rozpoczną żmudne i długotrwałe badanie projektu - wyjaśnił B. Pisarski.

Posłowie skrytykowali rząd przede wszystkim za brak decyzji. - Resort powinien wreszcie dokonać analizy, co będzie mniej kosztowne dla budżetu: czy ewentualne dopłaty państwa w przypadku, gdy ruch na A-1 nie zapewni zwrotu nakładów, czy odszkodowanie dla GTC w momencie wypowiedzenia koncesji - powiedział Janusz Piechociński (PSL), przewodniczący komisji. O dotrzymanie dwumiesięcznego terminu posłowie poproszą premiera w dezyderacie. Przygotują także projekt uchwały sejmowej w tej sprawie. Oceną dotychczasowych negocjacji z GTC zajmie się ponadto specjalny zespół poselski.