Polisy ze składką jednorazową były w ub.r. hitem rynkowym. Klienci mogli wybierać pomiędzy ubezpieczeniami na życie i dożycie, które jako zmodyfikowane lokaty bankowe pozwalały na zwolnienie gwarantowanych "odsetek" z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, bądź polisami z funduszem inwestycyjnym z minimalną częścią ochronną. Ubezpieczyciele, którzy zdecydowali się na sprzedaż tych produktów, zanotowali naprawdę imponujący wzrost przychodów.
Kwartalna zadyszka?
Wystarczy popatrzeć na dane Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Wynika z nich, że towarzystwa zebrały w ten sposób 1,46 mld zł, wobec 0,46 mld zł przed rokiem. Dla porównania, przychody z długoterminowych polis ze składką regularną (np. miesięczną czy kwartalną) wzrosły zaledwie o 0,26 mld zł.
Wygląda jednak na to, że sprzedaż lokat antypodatkowych w tym roku nie idzie już tak dobrze. Przynajmniej nie wszystkim. TUnŻ Warta Vita, ubiegłoroczny lider, które dzięki polisom jednorazowym, głównie produktowi Warta Gwarancja, zebrało od klientów 392,2 mln zł, w I kwartale br. miało "lekką zadyszkę. Do końca marca towarzystwo zebrało z ubezpieczeń na życie (i dożycie) 96,3 mln zł, czyli o 80,4 mln zł mniej niż w analogicznym okresie ub.r. - Niższy poziom przypisu wynika głównie z przesunięcia sprzedaży pomiędzy poszczególnymi okresami roku bieżącego. W II kwartale br. zauważalna jest już tendencja wzrostowa - czytamy w komentarzu do wyników TUiR Warta, spółki matki Warty Vita.
Wygląda na to, że znacznie wolniej niż w całym ub.r. rozwija się także TUnŻ Europa, które miało trzecią pozycję wśród "lokaciarzy". Wprawdzie w I kwartale br. towarzystwo pozyskało 20,8 mln zł, o 44,9% więcej niż w analogicznym ub.r., to warto przypomnieć, że w całym 2002 r. przychody ze składek wyniosły 169,5 mln zł (wzrost wyniósł 896%).