Reklama

Zastrzyk jednorazowy?

Czyżby krótkoterminowe ubezpieczenia na życie i dożycie, które umożliwiają uniknięcie 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, przestały cieszyć się popularnością wśród Polaków? Na pewno lepiej sprzedają się polisy inwestycyjne, które dają wyższe stopy zwrotu niż quasi-bankowe lokaty.

Publikacja: 18.06.2004 10:21

Polisy ze składką jednorazową były w ub.r. hitem rynkowym. Klienci mogli wybierać pomiędzy ubezpieczeniami na życie i dożycie, które jako zmodyfikowane lokaty bankowe pozwalały na zwolnienie gwarantowanych "odsetek" z 19-proc. podatku od zysków kapitałowych, bądź polisami z funduszem inwestycyjnym z minimalną częścią ochronną. Ubezpieczyciele, którzy zdecydowali się na sprzedaż tych produktów, zanotowali naprawdę imponujący wzrost przychodów.

Kwartalna zadyszka?

Wystarczy popatrzeć na dane Urzędu Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. Wynika z nich, że towarzystwa zebrały w ten sposób 1,46 mld zł, wobec 0,46 mld zł przed rokiem. Dla porównania, przychody z długoterminowych polis ze składką regularną (np. miesięczną czy kwartalną) wzrosły zaledwie o 0,26 mld zł.

Wygląda jednak na to, że sprzedaż lokat antypodatkowych w tym roku nie idzie już tak dobrze. Przynajmniej nie wszystkim. TUnŻ Warta Vita, ubiegłoroczny lider, które dzięki polisom jednorazowym, głównie produktowi Warta Gwarancja, zebrało od klientów 392,2 mln zł, w I kwartale br. miało "lekką zadyszkę. Do końca marca towarzystwo zebrało z ubezpieczeń na życie (i dożycie) 96,3 mln zł, czyli o 80,4 mln zł mniej niż w analogicznym okresie ub.r. - Niższy poziom przypisu wynika głównie z przesunięcia sprzedaży pomiędzy poszczególnymi okresami roku bieżącego. W II kwartale br. zauważalna jest już tendencja wzrostowa - czytamy w komentarzu do wyników TUiR Warta, spółki matki Warty Vita.

Wygląda na to, że znacznie wolniej niż w całym ub.r. rozwija się także TUnŻ Europa, które miało trzecią pozycję wśród "lokaciarzy". Wprawdzie w I kwartale br. towarzystwo pozyskało 20,8 mln zł, o 44,9% więcej niż w analogicznym ub.r., to warto przypomnieć, że w całym 2002 r. przychody ze składek wyniosły 169,5 mln zł (wzrost wyniósł 896%).

Reklama
Reklama

Inwestycyjny wehikuł

Znacznie lepiej radzą sobie firmy, które sprzedają ubezpieczenia z funduszem inwestycyjnym z minimalną częścią ochronną. Nationwide (w ub.r. zajął drugie miejsce w rankingu) oferujący polisy, które komponuje się z funduszy kilkunastu TFI, zebrał w I kwartale br. 117,5 mln zł składek. Rok wcześniej było to zaledwie 13,5 mln zł. Sprzedaż polis ze składką jednorazową idzie ponoć nadal świetnie i firma zbliża się już do magicznych 500 mln zł.

Jednorazowe wysokie składki dodatkowo pomogły również TUnŻ ING Nationale-Nederlanden Polska, które jeszcze w ub.r. borykało się ze spadkiem przypisu. Efekt? W I kwartale tendencja została przełamana i portfel wzrósł o 2,6 mln zł. Ale nie dzięki nowym umowom. Okazuje się, że klienci skuszeni wysokimi zyskami funduszy wpłacali na "stare" polisy naprawdę spore kwoty.

To "jednorazowe pompowanie" widać było w ub.r. także u innych dużych firm, które miały kłopoty z przedwczesnymi rezygnacjami klientów z dalszego utrzymywania polis. Portfel Commercial Union Polska - TUnŻ, skurczył się w ub.r. o 68,98 mln zł. Jeśliby jednak nie uwzględnić polis ze składką jednorazową, spadek wyniósłby 96,34 mln zł. Pod kreską byłoby również Amplico Life (1,06 mln zł), jednak jednorazowe wpłaty spowodowały, że firma zebrała o 19,63 mln zł więcej niż w 2002 r.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama