Reklama

Powrót do rzeczywistości

Produkcja przemysłowa w maju była wyższa o 12,3% niż przed rokiem - podał GUS. To mniejszy wzrost od notowanych w ostatnich miesiącach. Zdaniem analityków, nie ma się jednak czego obawiać. To powrót do normalności.

Publikacja: 19.06.2004 09:52

GUS zrewidował dane o wzroście produkcji przemysłowej w kwietniu. Wyniósł on (licząc rok do roku) 21,8%. Przy takim wyniku dane majowe wypadają blado. Jednak analitycy uspokajają - to na pewno nie jest koniec wzrostu gospodarczego.

- Spodziewaliśmy się mniejszego tempa wzrostu - powiedziała Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Dynamika z poprzednich miesięcy była nie do utrzymania, bo napędzały ją obawy przed skutkami wejścia do Unii Europejskiej. Firmy eksportowały na zapas, bojąc się np. kłopotów ze zdobyciem EuroNIP-u.

Jej zdaniem, w czerwcu dynamika produkcji jeszcze spadnie, bo w maju firmy mogły sprzedawać partie towarów, które były uzupełnieniem dostaw kwietniowych.

Mimo że dynamika była niższa, jednak wygląda całkiem dobrze.

- Poza spadkiem tempa wzrostu, związanym z akcesją, na gorsze wyniki maja złożyła się mniejsza liczba dni roboczych - powiedział Maciej Reluga, główny ekonomista BZ WBK. - W maju było ich o 2 dni mniej niż w kwietniu. Gdy się jednak odsieje czynniki sezonowe, wzrost produkcji w ubiegłym miesiącu wyniósł 15%, przy średniej z poprzednich miesięcy, wynoszącej 18%.

Reklama
Reklama

Powrót do normalności nastąpił także w produkcji budowlano-montażowej. Tylko o ile w przypadku przemysłu oznacza to jedynie niższe tempo wzrostu, o tyle dla budownictwa jest to spadek. Majowa produkcja w tym sektorze była o 13,4% niższa niż przed rokiem. Po kwietniu, gdy branża zanotowała wzrost o 25,9%, to wręcz katastrofalny spadek.

- Te dane wskazują, że nie ma gwałtownego wzrostu inwestycji, o czym mówiono przy okazji wyników kwietnia - powiedziała K. Zajdel-Kurowska.

Co się stało w budownictwie?

- Proszę pamiętać, że jest to produkcja sprzedana. Czyli to, co było do sprzedania, zostało już sprzedane w kwietniu, stąd taki spadek - powiedział M. Reluga.

Nie było za to spadku cen w przemyśle. Wzrosły one o 9,6%. To skutek drożejących cen paliw i metali. Analitycy liczą jednak, że to ostatni miesiąc takiego wzrostu i ceny produkcji przemysłowej zaczną spadać, ponieważ potaniała ropa naftowa i umocnił się złoty.

Czy jednak niższe tempo wzrostu produkcji, spadek w budownictwie i prognozy spadku cen w przemyśle wystarczają, aby Rada Polityki Pieniężnej wstrzymała się z oczekiwaną na koniec czerwca podwyżką stóp? Zdania są podzielone.

Reklama
Reklama

- Sądzę, że podwyżka stóp byłaby przedwczesna - powiedziała K. Zajdel-Kurowska.

- Rada podwyższy stopy o 25 pkt. bazowych - uważa M. Reluga.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama