Ropa naftowa na londyńskiej giełdzie IPE zdrożała wczoraj wczesnym popołudniem na wieść, że strajk w sektorze paliwowym w Norwegii może się rozwinąć. Rano ropa taniała po informacjach o zastrzeleniu przez saudyjskie siły bezpieczeństwa dwóch tamtejszych przywódców Al-Kaidy. Cena spadła o 40 centów w stosunku do piątkowego zamknięcia. Później jednak do uczestników rynku dotarły zapowiedzi, że strajkujący od piątku członkowie norweskich związków zawodowych Leaderne i OSP zamierzają od środy rozszerzyć protest na kolejne platformy. Już teraz strajk powoduje zmniejszenie wydobycia spod dna Morza Północnego o 450 tys. baryłek dziennie. W normalnych warunkach Norwegia produkuje ok. 3 mln baryłek dziennie, czyli 3,7% światowych dostaw tego surowca. Pewien niepokój na rynku paliwowym wywołała też informacja o zajęciu przez Iran trzech jednostek brytyjskiej marynarki wojennej. Miały one naruszyć irańskie wody terytorialne na szlaku wodnym Shatt al-Arab między Iranem i Irakiem. Na rynek dotarły jeszcze wiadomości z Iraku o wznowieniu eksportu ropy przez terminale w Zatoce Perskiej, unieruchomione w ubiegłym tygodniu w wyniku zniszczenia dwóch rurociągów na południu kraju. I to zdecydowało o ostatecznym poziomie cen. Na Międzynarodowej Giełdzie paliwowej w Londynie baryłka ropy Brent z dostawą w sierpniu kosztowała po południu 36,17 USD w porównaniu z 36,21 USD na piątkowym zamknięciu.

Ceny kontraktów terminowych na miedź rozpoczęły tydzień od wzrostów, gdyż zapasy tego metalu są obecnie najniższe od 8 lat, a w obu krajach zużywających najwięcej tego metalu - w Chinach i w Stanach Zjednoczonych - rośnie popyt na miedź. W I kw. popyt na miedź w USA wzrósł o 8,3%, przede wszystkim dzięki dobrej koniunkturze w budownictwie - poinformowała lizbońska International Copper Study Group. W tej sytuacji mało prawdopodobny jest spadek cen miedzi poniżej poziomu 2400 USD, ale mogą się one wahać, bo niektórzy inwestorzy wykorzystują kontrakty jako zabezpieczenie przed spadkiem kursu dolara. Na Londyńskiej Giełdzie Metali tona miedzi z dostawą za 3 miesiące kosztowała po południu 2642 USD w porównaniu z 2615 USD na piątkowym zamknięciu.

Złoto wczoraj staniało, bo umocnił się dolar wobec euro. Inwestorzy spodziewają w tym tygodniu raportów rządu USA, świadczących o przyspieszeniu tamtejszej gospodarki. To może skłonić Fed do większego podniesienia stóp, niż prognozowano. Uncja złota z natychmiastową dostawą staniała w Londynie o 1,75 USD, 0,4%, do 394,25 USD.