Główne założenie nowej ustawy to zmniejszenie obecnych ograniczeń w prowadzeniu działalności gospodarczej, a także zakresu ingerencji urzędników w tę działalność. Do najważniejszych zapisów należą więc te, które skracają formalności związane z rejestracją firmy czy ograniczają czas i liczbę kontroli. Za jeden z kluczowych uważany jest art. 10. Mówi on, że przedsiębiorca ma prawo wystąpić do władz podatkowych o pisemną informację o zakresie stosowania prawa podatkowego. Jeśli zastosuje się do tych wskazań, nie może być ukarany, nawet jeśli urzędnik skarbowy się pomylił.

Przepis ten był bardzo nie w smak ministrowi finansów. Dlatego też wystosował do Senatu apel w tej sprawie. Inicjatywę Andrzeja Raczki podchwyciła senator Genowefa Ferenc z SLD, która postulowała, aby krytykowany przez resort przepis wykreślić z ustawy. Za jej poprawką opowiedziało się jednak tylko 13 senatorów, a zdecydowana większość wyższej izby parlamentu chciała pozostawienia przepisu.

W trakcie wczorajszych głosowań senatorowie wprowadzili także zapis, mówiący o tym, że jeśli firma odwołała się od decyzji urzędu podatkowego i przedstawiła skuteczne zabezpieczenie (np. zastaw bankowy lub hipotekę), organy odwoławcze mogą odstąpić od wykonania spornej decyzji.