W czwartek na rynek napłynęła nowa porcja danych makro. Oprócz cotygodniowej liczby nowych bezrobotnych w USA (349 tys.), inwestorzy poznali również dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku. Okazały się one dużym rozczarowaniem. Zamiast oczekiwanego wzrostu o 1,5%, zamówienia spadły o 1,6%. Ale nie było to ostatnie zaskoczenie tego dnia. O godzinie 16:00 amerykańscy gracze zostali zaskoczeni ponownie. Tym razem sprawiły to dane z rynku nieruchomości. W maju bowiem sprzedaż nowych domów wzrosła aż o 14,8%, podczas gdy rynkowe oczekiwania oscylowały wokół 2,9%. Pomimo tego, nie wywołały one eksplozji optymizmu na Wall Street. Być może inwestorzy uznali, słusznie zresztą, że jest to efekt wyścigu ze zbliżającą się podwyżką stóp procentowych.
Z punktu widzenia analizy technicznej przez ostatnie dni niewiele się zmieniło. Główne indeksy w dalszym ciągu konsolidują się na poziomach górnych ograniczeń kanałów spadkowych. W chwili obecnej trudno jeszcze przesądzać, ale po środowym wzroście, pojawiła się duża szansa na wybicie górą z tychże kanałów. Jeżeli byki pójdą teraz za ciosem, to test tegorocznych szczytów będzie planem minimum, przed jakim stanie Wall Street.
Z podobną sytuacją, do tej przedstawionej wyżej, mamy do czynienia na tokijskim parkiecie. Od prawie trzech tygodnie możemy obserwować tam stabilizację o lekko wzrostowym nachyleniu. Pokonanie 62-proc. zniesienia spadków z przełomu kwietnia i maja br., utrzymujące się sygnały kupna na podstawowych wskaźnikach (m.in. MACD), a także zachowanie giełd amerykańskich, sugeruje atak na kwietniowy szczyt (12 164 pkt.). Ciężko w tej chwili ocenić, czy strona popytowa pokona tę barierę. Jest to bowiem bardzo silny opór, którego znaczenie dodatkowo wzmacnia poprzedzająca go luka bessy z 30 kwietnia br. (11862-12004 pkt.). Gdyby bykom udała się ta sztuka, to w ciągu miesiąca, może dwóch, realny jest test bariery 14300-14500 pkt. (50% zniesienia bessy z lat 2000-2003 oraz średnioterminowy szczyt sprzed trzech lat). Co jest prawdopodobnie maksimum możliwym do osiągnięcia przez japoński rynek w tym roku.