Reklama

Wojna o emerytów

Zastanawia mnie trochę cisza i brak uprzedzania konkurencji w wyścigu po klientów

Publikacja: 02.07.2004 09:51

Co jest potrzebne do szczęścia biurom (domom) maklerskim? Poza klarownym trendem i popularnością samej giełdy, warunkiem szczęśliwości naszej kochanej branży brokerskiej jest oczywiście klient. I to w dużych ilościach, z zasobnym portfelem i z apetytem na giełdowe przygody. Tak, by było na czym (na kim) zarabiać. No i właśnie niedługo już pojawi się szansa na zdobycie klienta w większych ilościach, choć - niestety - z ograniczonym urzędowo apetytem na inwestowanie. Apetytem ograniczonym, ale rozłożonym na wiele, wiele lat. Mam na myśli Indywidualne Konta Emerytalne, startujące zaraz po tradycyjnym letnim sezonie wakacyjno-urlopowym.

Teoretycznie, wśród kilku uprawnionych do obsługi IKE typów instytucji finansowych, właśnie biura (domy) maklerskie mogą zapewnić szczególnie szeroki wachlarz porad i możliwości inwestycyjnych, z prowadzeniem Szanownego (acz czasem kompletnie "zielonego") Klienta za rękę, włącznie. Ha, wszystko byłoby pięknie, gdyby nie dotychczasowe deklaracje potencjalnych klientów. Kiedy w marcu instytut Pentor pytał, gdzie zamierzają otworzyć rachunki emerytalne, okazało się, że prawie jedna trzecia badanych deklaruje chęć skorzystania z usług banków (na drugim i trzecim miejscu znalazły się zakłady ubezpieczeniowe i fundusze inwestycyjne). Tymczasem zamiar otwarcia IKE w domu (biurze) maklerskim deklarowało zaś zaledwie 4% badanych. Trochę kiepsko, prawda? Ale warto wspomnieć, że w tym samym badaniu aż 43% ankietowanych deklarowało, iż jeszcze nie zdecydowali, gdzie założą swoje IKE, więc układ sił może się jeszcze trochę zmienić. Ale...

No właśnie. Znów tylko teoretycznie można by powiedzieć, że brokerzy mają pole do popisu. Czasu na ewentualną kampanię marketingową bowiem trochę jeszcze jest. Patrząc na sprawę realistycznie, trudno jednak oczekiwać cudów. Banki dominują na rynku i nie zmienia tego nawet fakt widocznego zwiększenia popularności funduszy inwestycyjnych. Pewną szansą jest współdziałanie z funduszami, choć i tu trzeba pamiętać o dominacji banków - tym razem jako najważniejszych właścicieli towarzystw funduszy. Ciekawy jestem bardzo ewentualnej walki o klientów w ramach programu IKE. Po porażce Pracowniczych Programów Emerytalnych, ograniczonych do - w sumie - nielicznych zakładów pracy, IKE (poza oczekiwanymi przyszłymi dużymi prywatyzacjami, jeśli się wreszcie zmaterializują) stanowią sygnał do boju dla branży brokerskiej. Tak jak mówiłem - cudów nie będzie, ale powalczyć warto.

W tym kontekście zastanawia mnie trochę cisza i brak uprzedzania konkurencji w wyścigu po klientów. Jasne, że są wakacje i klienci (ci w miarę normalni...) myślą o wydatkach plażowych, a nie o emerytalnym ciułaniu. Ale bez jakiejś wyraźnej akcji, bez aktywnego "wyjścia" do klientów trudno nawet marzyć, by przekonać do swojej oferty. Pozostaje więc aktywność. Tak jak to robią (czasem z irytującą nachalnością) agenci firm ubezpieczeniowych. Do banków ludzie chodzą tak czy siak, by załatwiać codzienne sprawy. Do biura (domu) maklerskiego trzeba ich przyciągnąć (wołami...). Tymczasem na rynku jest raczej cichawo. Osobiście, upatruję szansy na pozyskanie klientów w tym, gdyby w miarę szybko (tzn. jeszcze na przełomie tego i przyszłego roku) doszło do publicznej sprzedaży akcji PKO BP. Przy założeniu szerokiego konsorcjum brokerów, pojawiłaby się bowiem szansa na jednoczesną szeroką ofertę publiczną i zakładanie Indywidualnych Kont Emerytalnych (choćby po to, by na początek ulokować na nich właśnie akcje PKO BP). Pomarzyć można...

Tak w ogóle dobrze się stało, że mamy wreszcie jakąś ustawę o IKE. Piszę "jakąś", bo sama ustawa nie stanowi rewolucyjnej motywacji do faktycznie masowego zainteresowania długoterminowym, systematycznym oszczędzaniem. Szumnie reklamowana "ulga podatkowa" jest bowiem niczym innym, jak obłożonym kilkoma warunkami powrotem do warunków fiskalnych sprzed czasów podatku od dochodów kapitałowych. Ale w obecnej sytuacji, dobre i to.

Reklama
Reklama

Autor jest analitykiem rynku kapitałowego. Powyższy tekst jest wyrazem wyłącznie osobistych poglądów i nie może być inaczej interpretowany.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama