Dziś w PUP pracuje prawie 16,2 tys. urzędników. - Dobrze by było, gdyby za kilka lat w powiatowych urzędach zatrudnionych było ok. 27 tys. osób - powiedział Zdzisław Sadowski, radca ministra gospodarki. - Dzięki temu wzrośnie jakość świadczonych usług - dodał.

Standardy tych usług ma określać przygotowywane właśnie rozporządzenie ministra gospodarki. To jeden z 37 aktów wykonawczych do uchwalonej w kwietniu br. ustawy o promocji zatrudnienia. Zdecydowana większość z nich ma być gotowa do września.

Jak wyjaśnił Zdzisław Sadowski, w rozporządzeniu określony ma być m.in. tryb zwiększania liczby posad w PUP.

Chodzi o to, aby poprawił się "współczynnik bezrobotnych", czyli liczba osób bez pracy przypadająca na jednego zatrudnionego w urzędzie. Teraz na pracownika PUP przypada prawie 200 bezrobotnych, w państwach "starej" Unii - tylko 50-60. Zdaniem radcy ministra, do tego poziomu zbliżymy się w roku 2010.

Zwiększenie liczby posad w powiatowych i wojewódzkich urzędach pracy pozwoli także zmniejszyć liczbę bezrobotnych: do końca 2005 r. zatrudnienie w PUP i WUP będzie można zwiększać w ramach robót publicznych.