Reklama

Polityczny zakup

PKO BP zapłacił 180-190 mln zł za pakiet 25% plus jedna akcja Banku Pocztowego - wynika z nieoficjalnych informacji PARKIETU. Trzy lata wcześniej austriacki Raiffeisen Zentralbank oferował za cały bank 400 mln zł.

Publikacja: 07.07.2004 07:42

Pieniądze zainkasuje Prokom Investment, który sprzeda PKO BP 243,2 tys. akcji Banku Pocztowego. Transakcja dojdzie do skutku po uzyskaniu zezwoleń Komisji Nadzoru Bankowego (KNB) oraz Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).

(Za) atrakcyjna cena

Strony nie chciały potwierdzić jej wartości. - Nie komentujemy tych pogłosek - powiedział nam Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP. Niewiele mówi również Prokom Investment. - Cena objęta jest tajemnicą handlową - powiedział nam Wojciech Okoński, wiceprezes Prokom Software.

Jeśli nasze informacje się potwierdzą, oznacza to, że cały Bank Pocztowy wyceniono na 700-800 mln zł. To dwukrotnie więcej, niż trzy lata temu dawał Raiffeisen Zentralbank, który chcąc odkupić od Poczty Polskiej część akcji Banku Pocztowego, wycenił cały bank na 400 mln zł (ostatecznie ofertę Austriaków, ze względu na "niską cenę", odrzucono). Wycena jest także wyższa niż giełdowego Banku Ochrony Środowiska, który ma przecież znacznie większe aktywa, a jego wartość rynkowa wynosi około 600 mln zł.

Ostrożni konkurenci

Reklama
Reklama

Z naszych informacji wynika, że zakupem tego pakietu akcji było zainteresowanych kilka banków. Do ścisłego finału miało dotrzeć również giełdowe Pekao, którego szefowie od dość dawna deklarują, że chcą uczestniczyć w konsolidacji krajowego sektora bankowego. Nieoficjalnie wiadomo, że Pekao zrezygnował ze względu na zbyt wysoką cenę. Robert Moreń, rzecznik banku, jest wstrzemięźliwy w udzielaniu komentarzy. - Przy konstruowaniu portfela inwestycyjnego kierujemy się spodziewaną efektywnością, bo dbamy o interes naszych klientów i akcjonariuszy - powiedział.

Nasi informatorzy twierdzą, że PKO BP, kupując pakiet Pocztowego, chciał zablokować swoich prywatnych konkurentów - chodziło o dostęp do kilku tysięcy okienek, które dzięki współpracy z Pocztą Polską można by wykorzystać. Według ministerstwa skarbu, zyskując go, PKO BP ma wzmocnić swój potencjał i pozycję rynkową, a przez to wartość. Ale konkurenci nie chcieli za taką "możliwość" tyle płacić.

Blokowanie strategiczne

Za wyborem PKO BP, według naszych rozmówców, stały też przesłanki polityczne. Ministerstwo skarbu, informując w komunikacie, że wystąpiło do nadzoru bankowego o zgodę na przekroczenie 75% na WZA Banku Pocztowego, twierdzi, że współpraca obu banków "umożliwi wywołanie pozytywnego odbioru transakcji jako działania na rzecz umocnienia kapitału polskiego". Jest także w interesie polskiej gospodarki, bo "zapewni firmom działającym w Polsce, a także klientom indywidualnym możliwość wyboru obsługi pomiędzy bankami zdominowanymi przez kapitał zagraniczny a z silną pozycją kapitału polskiego, zarówno prywatnego, jak i państwowego".

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama