Reklama

Mniej bezrobotnych

Po pięciu miesiącach oczekiwania w czerwcu w Niemczech wreszcie ubyło bezrobotnych. Poprawa na rynku pracy okazała się jednak nieznaczna i stopa bezrobocia pozostała bez zmian.

Publikacja: 07.07.2004 07:58

Liczba osób zarejestrowanych w niemieckich urzędach pracy zmniejszyła się w ubiegłym miesiącu o 60 tys., do 4,23 mln - podał wczoraj Federalny Urząd Pracy w Norymberdze. Spadek liczby bezrobotnych w miesiącach wakacyjnych nie jest jednak niczym niezwykłym, bo w tym czasie pojawia się najwięcej ofert pracy sezonowej. Analityków zaskoczyło natomiast to, że po przeszacowaniu danych z uwzględnieniem tych właśnie czynników liczba bezrobotnych również okazała się mniejsza w stosunku do maja - o tysiąc osób. W sondażach przewidywano, że nastąpi wzrost o 10 tys. osób.

Stopa bezrobocia, trzeci miesiąc z rzędu, utrzymała się na poziomie 10,5%. Liczona według standardów Unii Europejskiej wynosi 9,8% - wśród państw strefy euro wyższą ma tylko Hiszpania.

Poprawa na rynku pracy - jeśli zdecydowanie przybierze na sile w kolejnych miesiącach - mogłaby wreszcie przekonać Niemców do sięgnięcia głębiej do swoich portfeli. Ekonomiści wciąż bowiem narzekają, że gospodarka naszych zachodnich sąsiadów odradza się dzięki eksportowi, a nie - jak by chcieli - za sprawą rosnącego popytu wewnętrznego. Szybsze tempo wzrostu w Niemczech powinno z kolei służyć gospodarkom całego regionu Europy Centralnej, w tym polskiej, dla których Niemcy pozostają najważniejszym rynkiem zbytu.

Na razie jednak z zapowiedzi czynionych przez największe niemieckie firmy trudno snuć nadzieje na wyraźny spadek bezrobocia i szybszy wzrost gospodarczy. Z zamiarem przeniesienia fabryki na Węgry i zwolnienia 2 tys. pracowników na rodzimym rynku wystąpił Siemens (wycofał się, gdy związki zawodowe przystały na wydłużenie czasu pracy bez podwyżki wynagrodzenia). Redukcję etatów - o 4 tys. do 2006 r. - niedawno zapowiedziała też KarstadtQuelle, największa sieć handlowa.

Wyższa prognoza wzrostu w tym roku

Reklama
Reklama

Do 1,8%, z 1,4% przewidywanych w styczniu, podniósł wczoraj prognozę tegorocznego wzrostu gospodarczego w Niemczech berliński instytut ekonomiczny DIW. Uzasadniając decyzję, wskazał przede wszystkim na rosnący popyt za granicą, z którego powinna skorzystać również największa europejska gospodarka. Instytut przewiduje też, że w 2005 r. PKB Niemiec zwiększy się o 2,1%. Na początku roku prognozował zwyżkę o 1,4%.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama