O ostatnich sesjach najlepiej byłoby od razu zapomnieć. Obroty właściwie nie przekraczają 200 milionów złotych dziennie - ich nieco większa ogólna wartość wynika nie z normalnej aktywności inwestorów, ale z umówionych wcześniej transakcji pakietowych. W poniedziałek i wtorek doszło do nich na przykład na akcjach Boryszewa, Kęt, Emaxu czy Eldorado, a wczoraj KGHM i Netii. Powstała więc sytuacja, w której przy braku zdecydowanej podaży i wyraźnej niechęci do zakupów, żaden poważny trend nie ma prawa się wykształcić.
Niska aktywność graczy sprawia, że rynek może w każdej chwili ruszyć w dowolnym kierunku, ale żeby tego dokonać nie trzeba wcale angażować dużych sił. Stąd wszelkie próby przewidywania tendencji na giełdzie są obciążone dużym ryzykiem. Zresztą samo zachowanie poszczególnych walorów może zastanawiać, jak chociażby w przypadku PKN Orlen. Po powołaniu komisji śledczej należało by oczekiwać, że atmosfera wokół spółki przynajmniej do czasu wyjaśnienia najważniejszych kwestii nie będzie dobra. Tymczasem PKN przez długi czas był wczoraj liderem wzrostów i jednocześnie najchętniej kupowaną spółką na parkiecie. Być może pewną wskazówką co do dalszego rozwoju sytuacji w Warszawie będzie ocena kondycji rynków zachodnich. Tamtejsze rynki osłabiane były informacjami o drożejącej ropie (zamachy w Iraku, sprawa Jukosu), jednak w środę ceny spadły po informacjach o wznowieniu eksportu ropy w Iraku i zapewnieniach OPEC, że realizuje ona swój plan zwiększenia wydobycia. Z drugiej strony mamy informacje o kłopotach rosyjskiego sektora bankowego (ostatnio Guta-Bank, miesiąc temu wypłaty wstrzymały dwa mniejsze banki). Gdyby te problemy zaczęły się pogłębiać, może to zaowocować odpływem kapitału z Rosji. Może część pojawi się na naszym rynku? Cóż, nasz system bankowy jest jednak postrzegany jako bardzo bezpieczny.
Zwróć uwagę :
Netia - okolice 4 zł stanowią dla waloru silne wsparcie. Warto obserwować aktywność inwestorów przy tym poziomie.