Reklama

Ważą się losy waloryzacji

Koalicja rządowa szuka większości, która mogłaby przegłosować w Sejmie ustawę o waloryzacji rent i emerytur. W przyszłym tygodniu okaże się, czy ugrupowania, które poparły rząd Marka Belki, popierają także to, co zostało z planu Hausnera.

Publikacja: 09.07.2004 07:51

Rządowa propozycja zakładała odejście od corocznej waloryzacji rent i emerytur wypłacanych z FUS. Świadczenia miały być zwiększane dopiero wtedy, gdy tzw. skumulowany wskaźnik inflacji przekroczy 5%, ale nie rzadziej niż co trzy lata. Przyszłorozne oszczędności z tytułu zmian w waloryzacji, jednego z elementów planu Hausnera, szacowano na ok. 1,9 mld zł.

"Ulepszanie" ustawy

W trakcie prac parlamentarnych pojawiało się jednak wiele pomysłów na "ulepszenie" projektu. Np. propozycja, aby waloryzację przeprowadzać wówczas, gdy skumulowany wskaźnik inflacji wyniesie 3%. Gdyby taki zapis znalazł się w ustawie, prawdopodobnie nie przyniosłaby ona w 2005 roku żadnych oszczędności, gdyż 3-proc. inflacja w br. wydaje się prawie przesądzona. Za zwolenników tej propozycji uważano posłów SdPl. Losy całej ustawy waloryzacyjnej stawały więc w tej sytuacji pod znakiem zapytania.

- Jesteśmy za 5-proc. progiem waloryzacji - wyjaśniła wczoraj Anna Bańkowska, posłanka SdPl. Jej ugrupowanie stawia jednak warunki: waloryzacja miałaby być przeprowadzana nie rzadziej niż co dwa lata, a świadczenia emerytalne i rentowe mogłyby być powiększane dodatkowo nawet o 20% realnego wzrostu przeciętnych wynagrodzeń. Zasadniczym postulatem SdPl jest jednak to, by w tej samej ustawie zapisać także przepisy likwidujące tzw. stary portfel (świadczenia emerytalne, których podstawę wymiaru obniżono w 1993 roku ze 100% do 91%).

Jakie byłyby budżetowe skutki wprowadzenia do projektu tego typu zmian, wciąż nie wiadomo. Symulacje kosztowe miało przygotować ministerstwo gospodarki, potem resort polityki społecznej. Choć od czasu, gdy posłowie poprosili o taką analizę, minęły już prawie trzy miesiące, dokumentów jak nie było, tak nie ma.

Reklama
Reklama

Mediacja SLD

Nie wiadomo też, czy i na jakie propozycje SdPl przystanie SLD. - Klub ma się tym zająć na najbliższym posiedzeniu, we wtorek - mówi Bronisław Cieślak, rzecznik prasowy Klubu SLD. Według niego, Sojusz będzie w tej kwestii mediatorem pomiędzy SdPl a rządem. B. Cieślak uważa, że dla poparcia ustawy waloryzacyjnej konieczne jest zebranie większości z ugrupowań, które w głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu Marka Belki poparły gabinet. Dodatkowym kłopotem może być to, że Unia Pracy jest stanowczo przeciwna rządowemu projektowi w obecnym kształcie. Bez niej natomiast koalicja może nie uzyskać większości: SLD, SdPl, FKP oraz ci posłowie niezrzeszeni, którzy poparli rząd Marka Belki, mają łącznie tylko 221 głosów.

Premier zapewniał

Dodajmy, że pod koniec czerwca premier Belka zapewniał swego zastępcę Jerzego Hausnera, że ugrupowania, które głosowały za rządem, będą także wspierać inne rządowe przedłożenia. Chodziło m.in. o ustawę o waloryzacji rent i emerytur. Zaraz po exposé, w którym premier zapowiedział rezygnację z kilku punktów programu naprawy finansów publicznych, J. Hausner miał poważne wątpliwości co do swoich zadań w rządzie i priorytetów gabinetu. Mówiło się nawet o jego możliwej dymisji.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama