Wpływy z akcyzy na piwo po pierwszych pięciu miesiącach br. wzrosły o 16%, a z akcyzy na wyroby tytoniowe - o 21%. Jak to możliwe, skoro sprzedaż piwa wzrosła tylko o kilka procent, a rynek wyrobów tytoniowych wręcz się kurczy?
Wyższe wpływy akcyzowe w branży tytoniowej to z pewnością efekt podniesienia stawek tego podatku na papierosy. Wzrosły one w tym roku dwa razy: o 9,1% na początku stycznia i o kolejne 4% w maju. Łącznie daje to jednak wzrost "tylko" o ok. 13%. Tymczasem dotychczasowy wzrost wpływów z akcyzy jest ponad 1,5 raza większy. Co ciekawe, najwięcej pieniędzy fiskus ściągnął w maju, czyli już po drugiej podwyżce.
Coraz więcej skrętów
Zdaniem Jarosława Nenemana, doradcy ministra finansów, jedną z przyczyn może być "przerzucenie się" palaczy z droższych marek na tańsze. Akcyza na papierosy to podatek kwotowo-procentowy. Oznacza to, że od tańszych papierosów akcyza jest relatywnie (w stosunku do ich ceny detalicznej) większa, a od droższych - relatywnie mniejsza. Jeśli faktycznie palacze chętniej kupują teraz tańsze papierosy, wydając takie same sumy jak poprzednio, w większym stopniu zasilają państwową kasę. - Obserwujemy trend wzrostowy w segmencie tanich papierosów - mówi Paweł Baś z firmy Philip Morris Polska, największego producenta papierosów w kraju.
Drugą przyczyną, na jaką wskazuje Jarosław Neneman, może być podwyżka akcyzy na tytoń używany do robienia tzw. skrętów. Od 1 maja br. stawka akcyzowa na ten wyrób wzrosła aż o 43%. Jednocześnie już od zeszłego roku można zauważyć, że udział tzw. skrętów w całym rynku wyrobów tytoniowych znacząco się zwiększa. Na początku 2003 r. wynosił on 2%, w ostatnim kwartale - już 8%.