Reklama

Nadzór odbierze licencje?

Ponad połowa firm ubezpieczeniowych wycofała się w tym roku ze sprzedaży części swoich produktów - wynika z danych nadzoru. Jeśli do końca grudnia nie wystawią takich polis, stracą prawo do ich sprzedaży.

Publikacja: 10.07.2004 07:58

Takie rygorystyczne uregulowania narzuca ustawa o działalności ubezpieczeniowej, która obowiązuje od 1 stycznia 2004 r. Zgodnie z art. 242, nadzór cofa zezwolenie na wykonywanie działalności w zakresie danej grupy ubezpieczeń, jeśli sprzedaż produktów nie rozpocznie się do końca tego roku.

Kosztowne decyzje

Zwracaliśmy uwagę na ten problem już w połowie ub.r. Z danych nadzoru wynikało bowiem, że większość firm prowadziła wówczas działalność w węższym zakresie, niż przyznany w zezwoleniu. Ich przedstawiciele zapewniali wówczas, że choć nie rozumieją, na razie taki przepis znalazł się w ustawie, to oczywiście zrobią wszystko, aby nie stracić nabytych uprawnień. Jednak z wykorzystaniem licencji jest jeszcze gorzej.

Z ostatnich danych nadzoru wynika, że aż 26 firm sprzedających polisy na życie oraz 17 majątkowych zawęziło w porównaniu z końcem ub.r. zakres prowadzonej działalności. A konsekwencje są poważne. Jeśli dane towarzystwo będzie chciało wznowić sprzedaż, będzie musiało czekać na wydanie nowej licencji od kilku miesięcy do roku. Firma będzie musiała na nowo przedstawić m.in. szczegółowy plan działalności, projekty ogólnych warunków ubezpieczenia - koszt tych opracowań waha się od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

Trudności rynkowe

Reklama
Reklama

Ubezpieczyciele chyba dostrzegają to zagrożenie. - Proszę nie wyciągać pochopnych wniosków. Nawet jeśli nie dokonaliśmy sprzedaży w poszczególnych grupach w trakcie I kwartału 2004 r., to nie oznacza, że zamierzamy zrezygnować z uzyskanych licencji. Ustawodawca określił bardzo wyraźnie warunki i zamierzamy je spełnić - mówi Agnieszka Prądzyńska, rzecznik grupy Europa.

Część z firm uważa, że choć niczego nie sprzedały, to nie ma podstaw do utraty licencji. - Nie wykazaliśmy sprzedaży w grupie casco pojazdów szynowych, gdyż nie było popytu na to ubezpieczenie i mimo składanych ofert, nie udało się nam pozyskać klientów. Działalność ubezpieczeniowa to nie tylko sprzedaż, ale i oferowanie produktów, co w odniesieniu do tej grupy systematycznie czynimy. Obsługujemy też wcześniej zawarte umowy - twierdzi Barbara Skorzycka, dyrektor departamentu sprzedaży ubezpieczeń Uniqa TU.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama