ŁDA Invest (dawniej Łódzka Drukarnia Akcydensowa) po roku od wprowadzenia kodeksu corporate governance zdecydowała się przesłać oświadczenie w sprawie jego przestrzegania. Wcześniej zarząd tłumaczył tylko, że stosuje zasady ładu korporacyjnego "w miarę możliwości". Z 48 reguł, firma nie zamierza respektować jedenastu. Jedną (dotyczy niezależnych członków w radzie nadzorczej), która wzbudzała najwięcej kontrowersji we wszystkich giełdowych spółkach, wdroży od 2005 r.

Spółka od dłuższego czasu nie prowadzi żadnej działalności operacyjnej. Jedyne dochody (rzędu kilkudziesięciu tysięcy złotych kwartalnie) uzyskuje z wynajmu nieruchomości w Łodzi. Pieniądze są w całości zatrzymywane przez komornika. ŁDA Invest ma także problemy z wypełnianiem obowiązków informacyjnych. Do publicznej wiadomości nie zostało przekazane sprawozdanie finansowe za I kwartał tego roku. Brakuje także raportu za III kwartał 2003 r. Prezes - emeryt tłumaczył, że firma nie ma pieniędzy na obsługę księgową. Niedawno światło dzienne ujrzało sprawozdanie skonsolidowane za 2003 r. Wynika z niego, że strata grupy za ubiegły rok wyniosła 7,3 mln zł, przy przychodach 0,24 mln zł (zgodnie z uchwałą walnego zgromadzenia, ma zostać pokryta ze sprzedaży nieruchomości). Zadłużenie spółki przekroczyło już 63 mln zł. Wegetację ŁDA przedłuża jedynie zawiłość procedur administracyjnych i sądowych, które odsuwają w czasie ogłoszenie upadłości.