Ukraina ma bardzo dobre warunki do rozwoju gospodarki. Rośnie zarówno popyt wewnętrzny, jak i zagraniczny. W maju eksport wzrósł aż o 48%. W przyszłym roku powinien się zwiększyć aż o 35% - prognozuje Arsenij Jaceniuk, prezes ukraińskiego banku centralnego. - Trendy w gospodarce są teraz idealne. Rozwijają się gospodarki Chin czy Indii - coraz ważniejszych partnerów handlowych. Nie ma więc podstaw, by przypuszczać, że w najbliższych latach popyt na ukraińskie towary spadnie - stwierdził podczas wczorajszej konferencji w Kijowie.

Ukraina, podobnie jak inne byłe kraje ZSRR, pozostała daleko w tyle za innymi państwami Europy Środkowowschodniej w minionej dekadzie. Teraz nadrabia zaległości. PKB wzrósł w ub.r. o 9,4%, a w tym roku - według prognoz banku centralnego - ma zwiększyć się o kolejne 10%. Będzie to już piąty z rzędu rok wzrostu.

Rosnący eksport i coraz silniejsza wyprzedaż państwowych aktywów pozwoliły bankowi zwiększyć rezerwy. W złocie i dewizach 10 lipca Bank Ukrainy posiadał 10,4 mld USD, co jest historycznym rekordem.

Bolączką gospodarki ukraińskiej jest jej zbyt mała dywersyfikacja. Jest wciąż uzależniona przede wszystkim od surowców. - Przewidywany spadek cen surowców w drugiej połowie roku spowoduje, że wpływy eksportowe spadną - podkreślił A. Jaceniuk. - Dlatego najważniejszym pytaniem jest, w którym kierunku ma pójść gospodarka, by uniezależnić się od wydarzeń na rynku surowców - dodał.

Bloomberg