- Polskie obligacje wyceniane są obecnie bardzo nisko. Główny powód to niepewność polityczna i ryzyko wzrostu inflacji - twierdzi C. Iwański. - Jeżeli jednak w trzecim kwartale sytuacja polityczna się ustabilizuje, a wzrost cen okaże się zjawiskiem krótkotrwałym, to notowania obligacji powinny wzrosnąć - dodaje.
Jego zdaniem, wysoka inflacja jest teraz kluczowym problemem polskiej gospodarki. Ekonomista ma jednak nadzieję, że nie jest to trwała tendencja, a w przyszłym roku wskaźnik cen konsumpcyjnych spadnie poniżej 3%. Dzięki temu podwyżki stóp procentowych będą mniejsze niż oczekuje w tej chwili rynek papierów dłużnych.
Fundusze obligacji tracą od połowy zeszłego roku. Ujemne stopy zwrotu zniechęciły wielu inwestorów, którzy masowo wycofują z nich oszczędności.
Według C. Iwańskiego, w trzecim kwartale nastąpi korekta na rynku akcji. Wynika to m.in. stąd, że inwestorzy finansowi robią sobie "miejsce" w portfelach na walory PKO BP. Koniunktura powinna się jednak poprawić w czwartym kwartale. Wiceprezes Pioneera oczekuje, że w tym roku na warszawskiej giełdzie zadebiutuje 5-10 nowych spółek. Jego zdaniem w 2005 r. na rynku akcji będzie można zarobić 10-15%.
Ryzykowne IKE