Jugansknieftiegaz to spółka zależna Jukosu, działająca na Syberii. Dziennie wydobywa około miliona baryłek ropy, czyli odpowiada za 60% produkcji w ramach całego koncernu. - Sprzedaż Jugansknieftiegazu w praktyce oznacza sprzedaż całego Jukosu. Bez tego oddziału koncern zamieniłby się w małą, niewiele znaczącą spółkę - uważa, cytowany przez Bloomberga, Jean-Louis Tauvy, specjalista od sektora naftowego w amerykańskiej firmie Atria Advisors Ltd. Jednak ministerstwa sprawiedliwości to nie martwi i już zapowiada, że udziały Jugansknieftiegazu trafią do specjalnej firmy, która zajmie się jej sprzedażą.
Według Agencji Informacji Naftowej (AIN), która powołała się na nieoficjalne źródło w Jukosie, cena za spółkę z Syberii ma być "skandalicznie" niska. Władze wyceniają ją na 1,75 mld USD, podczas gdy same złoża należące do niej wyceniane są na 30,4 mld USD. To dziwna wycena, zważywszy na fakt, że pieniądze ze sprzedaży akcji Jugansknieftiegazu mają posłużyć do zaspokojenia roszczeń fiskusa. Władze skarbowe domagają się od Jukosu 3,4 mld USD zaległych podatków za lata 2000-2001, ale kwota ta może wzrosnąć dwukrotnie, ponieważ wciąż są badane księgi firmy za lata 2002-2003.
Akcje Jugansknieftiegazu i innej spółki zależnej Jukosu - Samaranieftiegazu, komornicy zajęli w ubiegłym tygodniu. Koncern naftowy, który w opinii wielu analityków padł ofiarą politycznej rozgrywki pomiędzy Kremlem a byłym właścicielem Jukosu - Michaiłem Chodorkowskim, chciał uregulować dług, oddając fiskusowi pakiet 35% akcji koncernu naftowego Sibnieftu (wyceniany na 4,2 mld USD). Jednak ten pakiet został niespodziewanie zablokowany przez sąd na Czukotce, gdzie gubernatorem jest Roman Abramowicz, główny udziałowiec Sibnieftu. Swoje udziały w Jukosie, w zamian za umorzenie długu, chciał też oddać siedzący w więzieniu Chodorkowski, który domaga się też, by ze stanowiska prezesa zarządu koncernu odszedł były prezes rosyjskiego banku centralnego Wiktor Gieraszczenko, uważany za "człowieka" Kremla.
Wczoraj również komornicy poinformowali, że zajęli kolejne akcje Jukosu na sumę 180 mln USD. Informacja ta, razem z doniesieniami na temat Jugansknieftiegazu, spowodowała ponad 10-proc. przecenę akcji Jukosu.
Bloomberg, PAP